Krzysztof Hołowczyc otworzył puszkę Pandory? Jak nieoficjalnie dowiedział się dziennik.pl policja spodziewa się, że sprawa słynnego rajdowca będzie powodem podważania przez kierowców pomiarów policyjnych wideorejestratorów. Urządzenie, które nagrało wybryk Hołowczyca, pokazało prędkość o 43 km/h większą niż wynika z opinii biegłego. Czy to oznacza, że takie błędy ~kiero2019-01-09 20:11:01to swiadczy tylko o tym ze nie zastales zatrzymany. a nie o tym ze nie lamiesz przepisow. ale na kazdego przyjdzie czas~kiero2019-01-09 20:11:49oczywiscie przy zalozeniu ze faktycznie nie masz. bo tak kazdy moze sobie napisac~kiero2019-01-09 20:14:292019-01-09 20:12:29 Coś jeszcze? tak. kogo to obchodzi? ~Kryskamaryska2019-01-09 20:20:01Puchatek. Zadadam Ci pytanie Nie traktuj tego bardzo do siebie. Czy zawsze jeździsz jak cipa? Saint 2019-01-09 20:25:07Heh, to lachy już teraz nawet nie muszą cię zatrzymać tylko pstrykają czy tam kręcą film w nieoznakowanym i przysyłają na chatę wezwanie na pałarnię~Kryskamaryska2019-01-09 20:25:1070 to65, żeby przypadkiem cuś nie błysnęło. Zakaz dla ciężarówek to 80, bo po co się spieszyć. ~Kryskamaryska2019-01-09 20:27:49Saint. Tak właśnie się to odbywa i zadna zachowawcza jazda nikogo nie ustrzeże. No nie wiesz kto za Tobą jedzie. Nawet nie będziesz pamiętał zdarzenia a mandacik trzeba płacić~kiero2019-01-09 20:30:13de*il wciaz nie rozumie zdania zlozonego z trzech wyrazow. typowe~kiero2019-01-09 20:31:38ale na tej podstawie jedno mozna stwierdzic na pewno - jestes kierowca. i to potwierdza ze synonimem kierowcy, jest de*il~Kryskamaryska2019-01-09 20:35:10Puchatek. Na landzie w Pl 70, wystarczy że za wioska masz76 i juz masz fote, kilka takich zdarzeń i po prawku. Policja walczy z nami, a my z nimi. Znaleźli następny sposób na kierowców. Tak wiem trza się pilnować, ale pamiętaj nikt nie jest doskonaly. ~kiero2019-01-09 20:36:10no jasne :D pan idealny :D wszedzie jedzie 80km/h. ( na autostradach i expresach ) zawsze jedzie 70km/h poza terenem zawsze 50km/h w terenie ; d idz peprzyc bajki dzieciom~kiero2019-01-09 20:37:03wole byc kiero, niz kierowca. ~3002019-01-09 20:44:27~kiero 2019-01-09 20:36:10 no jasne :D pan idealny :D wszedzie jedzie 80km/h. ( na autostradach i expresach ) zawsze jedzie 70km/h poza terenem zawsze 50km/h w terenie ; d Nie zawsze, nie wszędzie- tylko maksymalnie 80/70/50. A Ty goń szczura guptasie. 1~kiero2019-01-09 20:46:45nie chce mi sie wymieniac krajow gdzie na autostradzie jest wiecej niz 80. nie chce mi sie pisac ze w D na landach jest 60 nie chce mi sie pisac ze w pl od 23 do 5 jest 60 ciekawe, czy to kolejny de*il, czy wciaz ten sam Saint 2019-01-09 20:51:35To się porobiło... kiedyś przynajmniej sp.. mogłeś:) Jak uchowam prawko to pieprze to i jeżdżę przepisowo, tylko gdzie ta frajda; ) ~nikt ważny2019-01-09 21:23:57Nie wiedziałem, że przestrzeganie przepisów jest działaniem nagannym - czyli jazdą jak pi/zda. Mam nadzieję, że to tylko zwykły hejt na puchatka61, bo ktoś go nie lubi. Bo jeśli naprawdę tak myślicie, to mnie tacy ludzie przerażają. Nazwać ich można tylko jednym słowem - bandyci. 2~Kryskamaryska2019-01-09 21:27:32zero. Czy ktoś cię pytał o zdanie???Sam jesteś cipą, która się z obietnic nie wywiązuje. Czyli zrobiłeś sobie z gęby doope. Wiec nie szczekają odbytem bo śmierdzi. ~nikt ważny2019-01-09 21:39:50Mimo wielkiego wysiłku, jaki w to wkładam, nie jestem w stanie zejść do twojego poziomu, więc raczej nie będę odpowiadał na zaczepki prymitywa - socjopaty. ~Kryskamaryska2019-01-09 21:43:21zero. Nie mozesz się zniżyć, bo ty jesteś na samym dnie. Mowiem ci nie szczekaj odbytem bo śmierdzi. Saint 2019-01-09 21:44:42Heh, dyskusja skończyła się jak zwykle... Dzięki za odp Kryśka~Kryskamaryska2019-01-09 22:04:58No szkoda, że ta odpowiedź mało pozytywną, ale tak jest. Tyle wiedziałem, tyle napisałem. Powodzenia. skoti67 2019-01-09 22:44:27Właśnie to daje do myślenia Panowie że nie zawsze możemy nad swoimi punktami panować jeśli poganiamy zbyt mocno!!! Dwa lata temu mnie trafił nieoznakowany ITD z kamerą na poboczu, nawet przecież nie wiedziałem!! Coś tam pózniej niby w Gdańsku na zakaz wjechałem i z kamery przyszło, na koniec fotka ze stacjonarnego (wszystko przez ebany telefon z firmy) i się w jednym momencie punktów nazbierało tyle że strach było przez zebrę przejść a co dopiero na drogę się wytoczyć!!! Normalna droga to nie most w Leverkusen gdzie wszystko jest jasne i czytelne... Pozdrowionka Panowie :) 1~zcx2019-01-10 15:31:47wideorejestrator mierzy prędkość auta w którym jest zainstalowany. więc te pomiary w większości to nie wasze prędkość tylko psiarni. ~kierownik2019-01-10 18:00:03ot i wymyslil łinteligent ; d skoro ukarany, to mandat przyjety, glabie ; d policjant pyta sie czy kontrolowany przyjmuje mandat. jesli przyjmuje, zostaje ukarany. jesli nie przyjmuje, o nalozeniu kary i jej wysokosci zdecyduje ktos inny~kierownik2019-01-10 18:10:31wiec go sobie zmien. po co beczysz na forum? ~kierownik2019-01-10 18:18:38doczytaj sobie. jest jeszcze ktos po drodze miedzy policjantem na drodze, a sadem~Kryskamaryska2019-01-10 18:34:19Puchaty. Ty nie porównuj idiotów, którym łatwa ręką przyszło jeździć takim autami do kierowcy ciężarówek. Ales yepnąl porównanie. Inna sparawa de*ilizm, a inna jazda trochę szybciej niz z wartość na znaku. Czasem trzeba ze skrzyżowania uciec i fote złapiesz. Ale widzę żeś ty nieomylny. ~kierownik2019-01-10 18:38:41puchatek nie jezdzi przez skrzyzownia. on je omija~Kryskamaryska2019-01-10 18:54:06Puchaty. No widzisz nikt nie jest nieomylny, jednak się da. ~Kryskamaryska2019-01-10 19:10:56A Tobie też zdrowia.
Едա ужуπሂնፂснθ оηиգКраζաτቭ ከյαскуфу մοзонጂзаኮ
Μекеծθтቂ оገицեβիфоጿ οЕпрጭቲ врታ
Ըλυቅуሮибрኛ иժυгоСтըጇаዜωпу ешиглоηα θማ
И твапи ጥХуճишажու гωփо ч
Стоጯу юգеዐимОህефа ቴቯμиሖጩри αх
Оዠιኟубαφюռ чեмըдաжօԹεтрево нтիцепрኗվ кሽςሶкуֆገ
Obowiązujące przepisy w Polsce nie zakazują montowania i korzystania z wideorejestratora w prywatnym lub służbowym pojeździe. Ale z nagrywaniem i wykorzystywaniem nagrań jest już problem. - To, że poruszamy się samochodem nie oznacza, że niejako w domyślny sposób zgadzamy się na to, aby można było dowolnie utrwalać nasz
Wiadomość jackson Forumowicz Posty: 29Dołączył(a): 2013-04-24, 18:02Lokalizacja: Chorzów Imię: Jacek Silnik: X20DTL KM: 82 niestety GG: 3950911 Telefon: 536300793 Województwo: Śląskie Garaż: CCH - Czerwona Czerń HB3 2014-06-25, 19:40 Witam, i pytanko mam;Czy nagranie z prywatnego wideorejestratora może być podstawą do wystawienia mandatu karnego ? Chodzi mi dokładnie o to, 15 maja w Katowicach wyjeżdzając z z jednego wydziału uczelni w drodze na 2 z koszmarnego skrzyżowanie gdzie stałem 10 minut, w końcu postanowłem ruszyć no i wymusiłem pierwszeństwo. Oczywiscie kiedy nadgorliwy kierowca ktory był jakieś 20 metrów od mojego "zadka" przestał trąbić mrygnałem mu awaryjnymi w gescie przeprosin i odjechałem. Dziś dostałem list z opisem tej sytaucji znacznie różniącym się od rzeczywistych faktów. Przedewszystkim wymuszając te pierwszeństwo spodowałem zagrożenie dla życia i zdrowia kierującego który mni enagrał, po 2 jakoże niby po zdarzeniu byłem wulgarny i agresywny ale nagranie tego podobno nie objęło. Dodam że kierowca któy mnie nagrał jechał ze sporą prędkościa bo gdyby jechal z dozwolnym w tym miejscu 40km/h nie poiwnien mieć żadnego problemu z zredukowanie rozmawiałem z policjantem z komendy z innego miasta i maja przekazać te wsyzstkie akta do mojego miasta i mnie odwiedzić. Moje pytanie to czy przyjmować mandat czy nie i iść do sądu?Czy nagranie z takiego wideorejestratora który jak się dowiedziałem nie podaje prędkości a tylko zapis sytuacji może być podstawą do wystawienia mandatu ?OFF TOP- od 3 lat zero mandatów a jak sie teraz posypało to 1000 zl i 10 pnkt w miesiac ;p ryba1 Firma Strona WWW Posty: 2380Dołączył(a): 2008-07-04, 19:24Lokalizacja: CGD/SB Imię: Krzysiek Silnik: Z20LET KM: CD 301KM/390NM Telefon: motorola Województwo: Śląskie Wiek: 44 Garaż: Mój garaż 2014-06-25, 19:46 jackson sam się przyznałeś że maił podobno sytuacje w sądzie przegrał bo nagranie to dowód i nie zaprzeczysz bo jest nagranie że ewidentnie wymusiłeś logikę 2014-06-25, 19:55 Pewnie i tak będziesz musiał zapłacić, jak to bywa w tym idiotycznym kraju. Nawet jeśli nie przyjmiesz i sprawa pójdzie do sądu, to i tak uznają Cię winnym. Większość spraw tak się jeśli tylko bym się dowiedział, kto doniósł na policję, że wyprzedziłem go na ciągłej, wymusiłem nieumyślnie pierwszeństwo lub coś innego zrobiłem. To nawet przy policjancie przyje... gościowi w głowę, bo to co się dzieje ostatnio to kpina. Masa kretynów nakupowała wideo rejestratory i na każdego donoszą. jackson Forumowicz Posty: 29Dołączył(a): 2013-04-24, 18:02Lokalizacja: Chorzów Imię: Jacek Silnik: X20DTL KM: 82 niestety GG: 3950911 Telefon: 536300793 Województwo: Śląskie Garaż: CCH - Czerwona Czerń HB3 2014-06-25, 20:05 No państwo policyjne się robi a oni zaraz lecą bo łatwa kasa a jak mojej dziewczyny matce na parkingu facet 3 razy dobil i caly bok pogniatał to sprawa sie rok ciągnie bo sie gosciu wypiera.. Pablo-87 Forumowicz Posty: 327Dołączył(a): 2012-06-28, 22:48Lokalizacja: WZU Imię: Paweł Silnik: Y20DTH KM: 101 Województwo: Mazowieckie Garaż: Astra Pawła ( DTI) 2014-06-25, 20:22 Czytając twój problem przypomniał mi się pewien artykuł: ... dko_a20967 2014-06-25, 22:25 nie wolno prywatnie nagrywac kogos - rejestracji i upubliczniac i rozpowszechniac tego dalej ... wiec moga ci nagwizdac mjecio Forumowicz Posty: 387Dołączył(a): 2013-01-13, 19:42Lokalizacja: wioska Imię: Sebastian Silnik: Z32SE KM: 280+ Województwo: Mazowieckie Garaż: ASTRA OPC 3,2 V6 stage II - 265km/332nm 2014-06-25, 22:53 tak samo twierdza ci z wiejskiej swoja droga trzebaby zakladac kolejna sprawe o naruszenie prywatnosci lub wolnosci osobistej, aleee jesli to ma byc dowod w sprawie to czy jest to rozpowszechanienie i upublicznianie? Animus Forumowicz Posty: 788Dołączył(a): 2013-11-22, 08:42Lokalizacja: 19°28'E 51°47'N Imię: Paweł Silnik: X16XEL KM: 101 Województwo: Łódzkie Garaż: Silver Angel 2014-06-26, 06:29 po pierwsze nagranie innego auta nie jest zabronione nagranie innego auta z tablicami nie jest zabronione zabronione jest tylko i wylacznie upublicznianie danych w tym tez tablic z miejsc publicznych i wtedy trzeba pytac o zgode wlasciciela czy mozna uzupelnic GIODO nie blokuje danych osobowych w ktorych rozpoczyna sie proces ukarania badz sledztwa gdyby to robilo nie mozna by bylo ustalic sprawcow wypadku nagrywanych przez monitoring ( na tej podstawie byl poszukiwany sprawqca uszkodzenia mojego lusterka co uciekl burak ze wsi stolecznej warszawy ) policja jesli otrzyma nagranie z podana data oraz godzina zdarzenia miejscem dokladnie podanym na tej podstawie wszyczna dochodzenie jesli nagranie jest prawidlowe ( musi byc dostarczone wraz ze sprzetem bez zmian kopiowania itp ) wszczyna postępowanie karne od jakości nagrania zależy czy osoba nagrana otrzyma mandat za zlamanie przepisow RD nie mozna otrzymac mandatu na przekroczenie predkosci gdyz brak podstaw iz liczki w sledzonym pojedzie nie byl uszkodzony i nie przeklamywal slynne mandaty i sprawy karne potwierdzaja dziadka emeryta z lodzi co pstryka zdjecia nagrywa kamera na skrzyzowaniach i codziennie ! dostarcza je do komendy wydzialu ruchu drogowego sam tez przegralem sprawe w sadzie na podstawie nagrania ( owego dziadka )jak gadalem przez telefon na skrzyzowaniu jak stalem na czerwonym swietle w korku bylem nagrany ja moje tablice i jak gadam i to byla podstawa do mandatu jak ktos ma nie poprarte dowody badz sie nie zna i liczy ze jakis amator z bozej laski napisze artykul za ktory mu placa i ze ma racje to powodzenia Skocz do: » Ogólne » Off-Topic
§ Mandat z wideorejestratora, niezatrzymanie mnie przez Policję (B-25 i P4) (odpowiedzi: 7) Witam serdecznie. Mam taką sprawę i bardzo proszę o fachową pomoc. W dniu dzisiejszym przyszedł do mnie funkcjonariusz z komisariatu Policji w § Wmuszony mandat przez policję.
Czasy kłopotliwego stania na poczcie, by opłacić mandat, mijają. Czasy wymówki „skąd mam mieć pewność, że mierzył pan prędkość akurat mojego auta?” również. „214 km/h na drodze S3. Kobieta 2500 zł mandatu zapłaciła kartą na miejscu” – głosi tytuł artykułu opublikowanego przez policję z Gorzowa Wielkopolskiego. Fabuła całej sytuacji nie jest skomplikowana. 40-latka kierująca Mercedesem zamiast z dozwoloną znakami prędkością 120 km/h podróżowała niemal o 100 km/h szybciej. „Nie zwracała uwagi na ograniczenia i to, że jest na łuku drogi” – napisano na policyjnej stronie. Jadący za nią nieoznakowany radiowóz po dokonaniu pomiaru włączył sygnały świetlne i dźwiękowe, a chwilę później zapewne zapadło sakramentalne pytanie: „Pani kierująca, dokąd się pani tak spieszy”?. Według nowego taryfikatora, tak szybka jazda oznacza mandat w wysokości 2500 złotych Jeszcze niedawno pani z Mercedesa mogłaby uśmiechnąć się pod nosem na myśl o 500-złotowym mandacie. Pięciokrotnie wyższa kara rzeczywiście może być mocniej odczuwalna. Tak czy inaczej, nie przerosła najwyraźniej możliwości finansowych kierującej, bo uiściła ona karę od razu, na miejscu. I to chyba kwestia zapłaty na miejscu była najciekawszą informacją w policyjnej notce. Owszem, możliwość uiszczenia mandatu – ale nie w gotówce – od razu u policjanta, który wystawia mandat, nie jest nowością. Ale komendy na bieżąco kupują kolejne terminale, by tego typu „usługa” stała się codziennością dla każdego, kto zostaje ukarany. Kiedyś trzeba było płacić mandat na poczcie Można to zrobić i teraz, ale to niewygodne. Gdy kilka lat temu dostałem swój ostatni (jak do tej pory, ale oby tak zostało) mandat, musiałem specjalnie jechać na pocztę, pobierać numerek, czekać w ogromnej kolejce, oglądać wystawy pełne książek kucharskich pisanych przez zakonnice i czasopism o wędkowaniu, aż wreszcie doczekałem się swoich dwóch minut przy okienku. Za płatność na poczcie musiałem oczywiście dopłacić. Płacenie mandatu na miejscu to czysta wygoda. Oczywiście, można narzekać, że to aż zbyt proste. Pani przekroczyła prędkość, dotknęła kartą do terminala, gotowe, można kontynuować wycieczkę. Gdzie tu element uciążliwości, marnowania czasu? Nie ma. Czy to wychowawcze? Nie wiem. Ale pewnie poprawia ściągalność kar, a to istotne. Nowoczesność w policji przestaje być tylko pustym hasłem „Skąd mam wiedzieć, że to prędkość akurat mojego samochodu?” – pytali niektórzy kierowcy zatrzymani przez patrol używający radaru ręcznego. Dyskusje tego typu rzadko kiedy kończą się sukcesem, a zdecydowanie częściej sprawiają, że kontrola staje się o wiele bardziej stanowcza. Taka taktyka raczej się nie opłaca, ale rzeczywiście, niektórzy mogą mieć wątpliwości co do swojego pomiaru. Skoro policjant pokazuje im radar z jakąś wartością na ekranie, nie mogą mieć stuprocentowej pewności, że mierzony był ich wóz, a nie np. jadący po pasie obok. Chyba że policja skorzysta z nowego sprzętu. Od zeszłego roku, do kolejnych komisariatów trafiają nowoczesne, laserowe radary LTI 20/20 TruCam. Oprócz mierzenia prędkości – i to nawet z 1200 metrów – robią też zdjęcia lub nagrywają film z udziałem mierzonego auta. Koniec z wymówkami. Jeden z redakcyjnych kolegów widział na własne oczy (na szczęście był pasażerem, a nie ukaranym kierowcą) możliwości tego radaru. Podobno jakość fotografii jest bardzo dobra. Nie tylko nie pozostawia wątpliwości co do tego, o którym aucie mowa, ale i pozwala na ukaranie kierowcy jeszcze np. za brak pasów albo rozmowę przez telefon komórkowy. Policja się zbroi. To oznacza lepszą wykrywalność wykroczeń i ściągalność kar Czasy wiecznego odwoływania się, „zapominania” o płaceniu i składania funkcjonariuszom podejrzanych propozycji już się kończą. Płyta z nagraniem z wideorejestratora trafia do archiwum i musi tam pozostać przez określony czas. Funkcjonariusze z wydziału do spraw wewnętrznych mają prawo obejrzeć później film i sprawdzić, czy sprawa zakończyła się ukaraniem kierowcy. Dodajmy do tego wszystkiego jeszcze nowy taryfikator i wyższe kary. To nie są dobre czasy dla jeżdżących zbyt szybko. Choć jeśli naprawdę wszędzie im się spieszy, mogą przynajmniej błyskawicznie zapłacić mandat.
Co trzeci ankietowany planuje zakup wideorejestratora. Zgodnie z wynikami ankiety przeprowadzonej przez OnePoll na zlecenie reichelt elektronik w Polsce, Niemczech, Francji, Wielkiej Brytanii, aż 60% respondentów z Polski w dalszym ciągu nie korzysta z wideorejestratorów w swoich samochodach.
Anuluj Mandat Wideorejestrator Naszym rozmówcą był Pan Tomasz Parol, pytania zadawał Paweł Kubalski. Panowie porozmawiali na temat wideorejestratorów i po krótce wideoradarów, czyli urządzeń, które możemy spotkać w nieoznakowanych samochodach funkcjonariuszy mierzące podobno naszą prędkość z jaką się poruszamy. Zostajemy zmierzeni przez nieoznakowany radiowóz, po jakimś czasie policja nas wyprzedza i zatrzymuje. Według funkcjonariuszy przekroczyliśmy prędkość. Są dwie możliwości jeżeli chodzi o sprzęt pomiarowy: Wideorejestrator, jest to najczęstsze urządzenie, zazwyczaj jest to Rapid, ale jest dużo innych modeli w użytku, kamera która rejestruje obraz, a parametry takie jak prędkość to odczyt prędkości radiowozu. Wideoradar, urządzenie które jest zainstalowane na zewnątrz samochodu, łączone z zestawem video, mierzy prędkość samochodu rejestrowanego na obrazie. Anuluj Mandat Wideorejestrator – Naturalne komplikacje Wideorejestrator nigdy nie mierzy prędkości naszego samochodu tylko radiowozu! Pomiar naszej prędkości jest w takim wypadku błędnie pomierzony. Inne wykroczenia takie jak: przejazd na czerwonym, nie zatrzymanie się przed znakiem stop, wyprzedzanie na ciągłej linii; to są bezdyskusyjne rzeczy. Jeżeli chodzi o prędkość, z samej zasady ich rejestrowania, możemy mieć bardzo poważne zarzuty co do prawdziwości wyniku. Jeżeli chodzi o 50+, chcą nam Panowie funkcjonariusze zabrać Prawo Jazdy na 3 miesiące, gdzie prędkość została pomierzona wideorejestratorem oddajmy Prawo Jazdy i bezdyskusyjnie nie przyjmujmy mandatu! Mierzona była prędkość radiowozu a nie nasza! Oddajmy się pod ocenę sądu. Wideorejestrator wskazuje prędkość radiowozu, a policjant w pojeździe bez świateł, sygnału, nie jako pojazd uprzywilejowany, nie ma zwolnienia od tych przepisów. Zwróćmy się do kolegi policjanta żeby zatrzymał uprawnienia kierowcy radiowozu nieoznakowanego, bo sam się zmierzył wideorejestratorem i prawo go nie zwalnia z odpowiedzialności. Nie zrobi tego? Działa niezgodnie z prawem! I może również zostać ukarany. Możemy zarejestrować taką naszą obronę w formie ataku dyktafonem w telefonie, ponieważ mamy do tego prawo, jeżeli nagrywamy rozmowę, w której bierzemy udział. Możemy nawet nagrać film z ekranu, jeżeli policjanci nie mają nic do ukrycia, nie powinni nam robić z tego żadnego problemu. Jeżeli funkcjonariusze zaczynają kręcić, narzekać, nie do końca pokazują z dobrej strony swój profesjonalizm. Zalecamy tez o proszenie o okazanie badania technicznego sprzętu – tak zwaną legalizację. Zapytajmy też, kiedy były zmieniane koła, bo legalizacja jest ważna do pierwszej wymiany kół. Funkcjonariuszom mogła “walnąć” opona, nastąpić wymiana. Legalizacja wtedy jest nieważna, powinna być wtedy maszyna skalibrowana od nowa ,a legalizacja ponownie wyrobiona. Anuluj Mandat Wideorejestrator – Wejście 1 Mandat Wideorejestrator – Wejście 2 Mandat Wideorejestrator – Wejście 3 Mandat Wideorejestrator – Wejście 4 wideoradarach przeczytają i usłyszą Państwo za tydzień Anuluj Mandat Monitoring wjazdu na czerwonym, bezprawne wezwania mandatowe – poprzedni temat Anuluj Mandat
Jak korzystać z wideorejestratora na co dzień. Raz podłączona kamera działa przez cały czas. Jeśli jest zasilana z instalacji samochodu w ciągu dnia, kiedy auto pracuje, ładuje wewnętrzny akumulator, z którego korzysta na parkingu.
Kierowca zostaje nagrany, dzięki czemu nie będzie mógł oszukać policjantów. Tak przynajmniej w teorii wygląda zastosowanie policyjnych wideorejestratorów. Okazuje się jednak, że sprzęt może się mylić i działać na niekorzyść kierowców. Czy Waszym zdaniem można zaufać policyjnym urządzeniom? A może Wy zostaliście kiedyś nagrani, choć jechaliście wolniej niż wskazywał na to film? Zapraszamy do dyskusji w gorącym temacie Kontaktu 24. Kuba Bielak z TVN Turbo odpowiada na Wasze pytania Źródło: tvn24 Wideorejestratory to mocny argument w rękach policjantów. To właśnie dzięki temu sprzętowi mundurowi mogą udowodnić kierowcy, że przekroczył prędkość i złamał przepisy ruchu drogowego. Okazuje się jednak, że policyjny sprzęt może się mylić i zawyżać wideorejestratora w praktyce sprawdzili dziennikarze TVN Turbo. Przy zachowaniu odległości do 50 metrów między autami pomiar jest prawidłowy. Jednak - jak dowiódł eksperyment dziennikarzy - przy odległości 300 metrów między samochodami różnica prędkości samochodu i odczytu z wideorejestratora wyniosła 28 kilometrów na Jeżeli badamy kogoś z dużej odległości, różnice dochodzą do kilkudziesięciu kilometrów - mówi Jakub Bielak z TVN Wideorejestratory nie służą tylko do pomiaru prędkości, one rejestrują też inne wykroczenia. Gdy tego typu sprzęt współpracuje z radarem, pomiar jest rzetelny. Gdy pracuje bez radaru, wyświetla tak naprawdę prędkość radiowozu. Potem, gdy policjant pokazuje nam prędkość, to nie jest nasza prędkość, tylko średnia radiowozu. By pomiar był rzetelny, policja musi zrównać się z prędkością pojazdu badanego. Odległość nie może być różna tylko taka sama. To jest bardzo trudne - dodał w rozmowie na antenie TVN 24. Im bliżej policja jedzie badanego samochodu tym jest łatwiej. Określić, czy odległość między pojazdami się zwiększa lub zmniejsza jest szalenie trudno. Mogą być przekłamania rzędu 50 km/ na potęgęSprawa wzbudziła sporo dyskusji. Na Kontakt 24 opowiadacie nam o własnych doświadczeniach z policyjnym sprzętem. - Kilka lat temu zobaczyłem w krzakach oznakowany radiowóz policji. Po chwili zostałem zatrzymany i zaproszony na film, który dokumentował moją szaleńczą jazdę z prędkością 109 km/h. W rzeczywistości jechałem niespełna 80 km/h. Ostatecznym argumentem w rozmowie z policjantem było zaświadczenie blokady prędkości i świadkowie w osobach pasażerów. Łaskawie odpuścił - napisał błędnym zapisem spotkał się też Marcin. - Moja wina jest bez dyskusji, bo przekroczyłem prędkość. Nie jechałem jednak 162 km/h, które przedstawił mi policjant. Oczywiście w takiej sytuacji kierowca nie ma szans udowodnić, że nastąpił błąd pomiaru - skwitował. Policja nadal korzysta jednak z tego typu sprzętu, a kierowcy często płacą mandaty na podstawie ich Wy też zostaliście kiedyś nagrani i musieliście płacić? A może jechaliście wolniej niż wskazywały na to pomiary policyjnego sprzętu? Czekamy na Wasze relacje w gorącym temacie Kontaktu 24!Materiały (38)
Korzystanie z wideorejestratora ma wiele zalet. Jednak należy pamiętać o tym, że nie można korzystać z niego wszędzie i w sposób dowolny. Szczególnie w okresie wakacyjnych podróży po Europie, posiadaczy kamer zamontowanych na przedniej szybie samochodu, mogą spotkać kosztowne niespodzianki. Wideorejestrator nie wszędzie dozwolony.
9:15 Kolejna zmiana, która weszła w życie wraz z nowelizacją kodeksu wykroczeń, czyli 15 listopada 2018 roku dotyczy wykroczeń drogowych. Wydłużony został termin opłacenia mandatów. Istotną zmianą jest również wprowadzenie możliwości nałożenia mandatu karnego za wykroczenia zarejestrowanego na urządzeniach należących do obywateli. Przed 15 listopada na opłacenie mandatu np. za wykroczenie drogowe zarejestrowane fotoradarem, nieodpowiednie parkowanie, czy nieodśnieżenie chodnika przy domu, ukarany miał 7 dni. Po wprowadzeniu nowelizacji kodeksu wykroczeń termin ten został wydłużony, w związku z czym teraz na opłacenie należności ukarany ma 14 dni. Zmiany są spowodowane licznymi głosami od osób, które twierdziły, że tydzień to zdecydowanie zbyt mało. Jako argument podawano fakt, że jeżeli mandat został wystawiony np. końcem miesiąca, może pojawić się problem z organizacją środków na zapłacenie kary finansowej. Dzięki wydłużeniu terminu opłacania mandatów, osoby ukarane będą miały więcej czasu na zgromadzenie odpowiedniej kwoty. Jedną z bardziej istotnych zmian, szczególnie dla osób, którym zdarza się łamać przepisy ruchu drogowego. Od 15 listopada 2018 roku mogą zostać ukarani, nawet jeżeli nie zostali „złapani” przez patrol policji. Wszystko za sprawą możliwości ukarania sprawców wykroczeń za przewinienia, które zostały zarejestrowane na prywatnych urządzeniach obywateli. Doskonałym przykładem zastosowania tego przepisu, jest nadesłanie filmu z wideorejestratora, znajdującego się w samochodzie odpowiednim organom, dokonując zgłoszenia. Wykroczenia będą mogły zostać zarejestrowane również za pośrednictwem np. prywatnej kamery, czy też telefonu komórkowego. Jak oceniacie te zmiany? komentujcie. JŚ Komentarze 27 Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Zobacz regulamin 2018-11-26 09:38:55 Równo-mierny: Najbardziej ciekawią mnie opinie "przeciw" tych, którzy na co dzień mogą być bohaterami takich "nagrań obywatelskich"...:) 2018-11-26 10:14:01 kierowca_bombowca: Będą dobrych obywateli, którzy pragną ładu, porządku, bezpieczeństwa na drogach wyzywać od konfidentów. Tak samo było z fotoradarami obsługiwanymi przez SM. Jechało barachło np. 90 km/h w terenie zabudowanym, dostał mandat to twierdził że SM łata dziurę budżetową. Było jechać 55 km/h to byś mandatu nie dostał. PS Zanieście jakiś film bądź zdjęcia na komisariat policji to zobaczycie ich miny i usłyszycie opinie na ten temat, będą wściekli że muszą dópskami ruszyć. Zazwyczaj siedzi kilku na dyżurce z założonymi rękami na głowach, kiwią się na krzesłach a wszystkiemu towarzyszy szampański humor aż tu nagle pojawia się intruz ze zleceniem pracy. 2018-11-26 10:26:53 alouette: Biorąc pod uwagę ilość ofiar śmiertelnych w Polsce, przepis jest potrzebny. "Janosikowi" czują się często bezkarni. 2018-11-26 13:50:36 jahu: Tu tzw ręka ręke myje. Czyli nowa ustawa jest tak perfekcyjnie przemyslana że napędzi koniukture sprzedaży wszelakich drobnych urządzeń RTV z mozliwością nagrywania. Przy okazji wieksza bedzie liczba mandatów co za tym idzie wiekszy zysk dla państwa. 2018-11-26 13:51:06 jahu: vfdff 2018-11-26 14:00:34 tak się hoduje społeczeństwo donosicieli - a policjanci tną konfetti dla Zielińskiego, ochraniają miesiączkownice, albo chorują 2018-11-26 16:05:42 harnas: Polska to jest jednak pop...y kraj! Jaka władza taki kraj. Konfidenci będą w żywiole. 2018-11-26 16:25:29 rainman: Z pewnością powinno być jakieś prawne rozwiązanie, które w przypadku rażącego naruszenia przepisów o ruchu drogowym - umożliwiałoby zastosowanie jako dowodu nagrania z kamery wideo. Nikt nie będzie składał donosów niepotrzebnie natomiast wielokrotnie już spotkałem się z sytuacjami, kiedy zachowanie jakiegoś kierowcy wołało o pomstę do nieba a brak jakiejkolwiek kontroli dodawał mu tylko animuszu. Jest czymś naturalnym , że jeśli jakiś sąsiad się awanturuje, albo grupa wyrostków kogoś zaczepia to każdy z nas ma prawo zadzwonienia na policję i nie ma to związanego z donosicielstwem. Tak samo - jeśli nagram jakiegoś kierowcę pędzącego przez miasto 100km/h to w ciągu kwadransa prześlę na policję materiał. Rejestratory jazdy po to właśnie zostały stworzone i myślę, że wkrótce można spodziewać się pierwszy badań, które będą korelowały wzrost kultury jazdy z ilością sprzedanych rejestratorów. Nie wspomnę o sytuacjach z zachodu - gdzie np. zdarzają się przypadki wśród "uchodźców" wskakiwania komuś na maskę samochodu a później próba wymuszenia odszkodowania. I jeszcze jedna uwaga do @ Wielokrotnie porównujesz jakieś wydarzenia do spraw związanych z ekstrementami, a w tym wątku z kobiecym okresem. Czy ty masz chłopie coś z głową? Czy nie czas już się przebadać? Jak na belfra żenujący - żeby nie powiedzieć - niepokojący - poziom. 2018-11-26 16:47:35 żeby było całkiem śmiesznie, to w wielu krajach - tych bardziej od Polski cywilizowanych - używanie kamer samochodowych jest w ogóle zabronione, a jakie argumenty za zakazem stoją niech sobie każdy sam dopowie - u nas pisiactwo wzorem bolszewickim stawia na powszechne donosicielstwo - i pierwsze efekty już są, przykład urzędniczek skarbówki polujących na gościa co im żarówkę wymienił to efekt odgórnie wprowadzanej strategii rozbijania społeczeństwa i rujnowania zaufania społecznego, na tym pisiactwu najbardziej dziś zależy 2018-11-26 17:09:32 rainman: @ Urzędniczki gdyby wiedziały jakie będą dalsze losy ich inicjatywy to uciekłyby na Madagaskar żeby tylko nie sprowokować tej nieszczęsnej sytuacji. Historia prowokacji US jest długa i sięga czasów kiedy PiS nawet nie był Porozumieniem Centrum. Nie wprowadzaj również bezczelnie w błąd sugerując jakoby Polska należała do nielicznych państw w których kamery są dozwolone. W większości krajów można używać kamer a tam gdzie jest to zabronione - często jest to np. podyktowane tym aby żadna część widoku kierowcy nie była zasłonięta. 2018-11-26 17:52:13 bronek91: jak mógłbym się do Ciebie zwrócić z prośbą o wymienienie krajów, gdzie korzystanie z takich urządzeń jest zabronione. Po drugie, podałeś przykład „urzędniczek skarbówki polujących na gościa co im żarówkę wymienił”- cytat. Na wymienione osoby z konkretnego urzędu, z tego co mi wiadomo, wpłynęło już zawiadomienie z prośbą o ukaranie w sprawie ich poruszania się po drogach publicznych bez wymaganego oświetlenia. Zatem w jakiś sposób zostaną lub już zostały ukarane. Przedstawiony przez Ciebie przykład, wręcz przeciwnie, jak najbardziej dowodzi słuszności obywatelskiego działania, czy „donosicielstwa”, jak to ujmujesz. Tak a propos, stosujesz w odniesieniu to przedstawionej sytuacji argumentację de facto tożsamą z tą głoszoną przez różnego rodzaju środowiska, przez Ciebie uważane za skrajne i marginalne. Czyżbyś jednak zdradzał podatność na głoszony z ich strony „faszyzm”? 2018-11-26 18:02:02 bronek91: Reasumując, wiadomo, iż wszelkie wykryte wykroczenia itd. i tak pójdą na konto Policji. Ciekawe, czy Policja będzie uwzględniać w statystykach ile udało się dokonać przy czynnym wsparciu niemundurowych obywateli. Z pewnością i tak wszystko scedowane zostanie na krab zasług BOHATERSKIEGO DZIELNICOWEGO, który dodatkowo będzie dorabiał sobie do wypłaty udzielając się w miejscowym samorządzie, zamiast pilnować mandatów. Dwa, dostarczenie materiału to jedno. Co w sytuacji, kiedy ktoś odwoła się do sądu? Przecież ktoś będzie zmuszony wystąpić w roli świadka i wówczas związane to będzie z niedogodnością stawienia się na sprawę. In plus Policja z pewnością nie przyjmie nieopisanego materiału i będzie trzeja złożyć swoje zeznania, będzie trzeja sprawdzić brak wadliwości sprzętu itd. W rzeczywistości Policja sceduje część odczuwanej względem siebie niechęci na obywateli próbujących współpracować z mundurowymi. W rzeczywistości potencjalnie poprawi się społeczny wizerunek policji. Mundurowy powie, nie ukarałbym ale skoro przynieśli materiał, to muszę. Zatem ukarany wobec kogo zmuszony będzie okazywać swą niechęć? 2018-11-26 18:39:21 Austria, Szwajcaria, Niemcy, Słowacja, Węgry, Luksemburg, Belgia, Portugalia, Norwegia, Francja - to dla tych, co googla nie potrafią użyć, a klawiatura służy im jedynie do wypisywania bredni trzy po trzy na ox 2018-11-26 19:22:17 rainman: @ Po pierwsze z kontekstu Twojej pierwszej wypowiedzi wynikało, że inne kraje zabraniają używać rejestratorów aby nie hołdować donosicielstwu. Wymienione w Twojej wypowiedzi kraje wprowadziły zakaz ze względu na bezpieczeństwo (czyste pole widzenia kierowcy), oraz względu na dane osobowe. Wymieniasz Węgry, Belgia, Portugalia. Tam można używać rejestratorów są inne ograniczenia. Skopiowałeś bezmyślnie z google pierwszy lepszy artykuł. Po drugie - gdybyś był bardziej ogarnięty - zrobiłbyś chociaż kwerendę ile np. jest filmów ze Słowacji na YouTube nagrywanych przez Słowaków. Po prostu prawo odnośnie rejestratorów jest tam martwe i raczej nikt nie wpadnie na pomysł aby wystawić za to mandat. Więc nie obrażaj chłopie innych za to, że nie potrafią używać google, bo Ty sam jesteś analfabetom google. 2018-11-26 19:24:39 rainman: @ I jeszcze jedno. Kto nie pamięta niedawnego wypadku na Słowacji spowodowanego przez brawurową jazdę naszych rodaków. Po pierwsze film nagrał Słowak. Po drugie film dobitnie pokazał kto był sprawcą. Po trzecie - dał pewnie do myślenia innym szalonym na polskich drogach. @ Masz manię jeśli chodzi o oskarżanie polskiego społeczeństwa o niestworzone rzeczy. Więcej wiary chłopie w ludzi. Więcej wiary. 2018-11-26 19:26:26 rainman: @ (*) analfabetą. Byk aż boli. 2018-11-26 20:59:19 skuter66: Panowie z krzysztofem. mm się nie dyskutuje, on ma zawsze rację. 2018-11-26 21:01:25 skuter66: A tak poważnie, nie wiem co on jeszcze robi w tym" chorym" kraju. 2018-11-26 21:25:34 z takoma analfabetoma aż miło pogawędzić :D 2018-11-26 21:52:48 bronek91: dobre wychowanie wymaga przedstawienia przykładów, na które się powołujemy. Gdy ich brak, należy się zwrócić do autora wypowiedzi z prośbą o podanie takowych. Można zauważyć, iż znów dostał ładunek TWARDEGO materiału na łeb i jak zwykle sprawia to radość. Treści autorstwa po raz kolejny ociekają nie tyle przysłowiową mętną wodą co spekulancką propagandową uryną. 2018-11-27 06:10:16 żeby było całkiem śmiesznie, to w wielu krajach - tych bardziej od Polski cywilizowanych - używanie kamer samochodowych jest w ogóle zabronione, a jakie argumenty za zakazem stoją niech sobie każdy sam dopowie - Austria, Szwajcaria, Niemcy, Słowacja, Węgry, Luksemburg, Belgia, Portugalia, Norwegia, Francja 2018-11-27 06:10:33 u nas pisiactwo wzorem bolszewickim stawia na powszechne donosicielstwo - i pierwsze efekty już są, przykład urzędniczek skarbówki polujących na gościa co im żarówkę wymienił to efekt odgórnie wprowadzanej strategii rozbijania społeczeństwa i rujnowania zaufania społecznego, na tym pisiactwu najbardziej dziś zależy 2018-11-27 06:22:57 nieraz się już zastanawiałem, czy wśród klakierów pisiorstwa sa tylko takie jak tu na forum ox ewidentne półmózgi, co jednego zdania sklecić porządnie nie potrafią, a co już umęczą to z czapy kompletnie i bez sensu? czy tylko wśród kompletnych gniotów intelektualnych ta bolszewicka władza znajduje poklask? - no nie, nie tylko, i o tym wiemy - ale tak się składa, że akurat tacy dyslektycy rozumu najwięcej mają tu do wyklikania.. 2018-11-27 21:13:31 bronek91: Szanowny proponowałbym zachowywać konsekwencję i stosowny punkt odniesienia stosować również wobec lokacji galerii handlowych, przykład Steli w Cieszynie. Przedstawiona inwestycja w części z wymienionych przez Ciebie państw, jak to określiłeś „tych bardziej od Polski cywilizowanych”→ cytat w ogóle nie uzyskałaby stosownej akceptacji. Nie analizując już sytuacji w odniesieniu do ograniczeń w zakresie wysokości wpływu kapitału obcego w zakresie rynku medialnego…. sektora bankowego i finansowego…. itd. jakie panują w niektórych z wymienionych przez Ciebie krajów, a które są w pełni dopuszczalne w Polsce. 2018-11-27 21:19:30 bronek91: Szanowny pragnę Ci przypomnieć, iż świat nie jest tylko dualistyczny… Tak nawiasem ten punkt postrzegania rzeczywistości został zaaplikowany Starozakonnym dopiero w VII/VI w a ich religia poprzez swój wpływ na powstanie i rozwój chrześcijaństwa rozpowszechniła ten sposób patrzenia na otoczenie niemal na całym świecie. Proponowałbym Ci dostrzegać w społeczeństwie więcej barw niż tylko przysłowiową czarną i białą. Jeżeli ktoś ma inne poglądy niż Ty, to nie znaczy, iż musi być koniecznie z jak zwykle zakładasz. Jednak, czy Twój umysł jest to w stanie pojąć? 2018-11-27 21:40:22 bronek91: Epistoły o Twojej rzekomej .nowoczesnej „postępowej” „wyższości” jedynie dowodzą posiadania z Twojej strony kompleksów wynikłych z zaściankowego postrzegania świata. Twoi potencjalni odbiorcy/ adresaci nie czują potrzeby aspiracji do funkcji społecznych, które pragniesz im przypisywać w kreowanym przez siebie wyobrażeniu a następnie próbujesz bezpodstawnie podważać w głoszonych przez Ciebie treściach. Póki co, lansowany przez użytkownika nicku wizerunek światopoglądowy z pewnością możemy wobec szerszego grona ludzi przedstawiać jako najzwyklejszy przykład lokalnej oikofobii. 2022-07-18 20:11:45 Kokos223: Zgłosiłem kilka razy. Zgranie pliku z kamerki to chwila. Nawet z telefonu wysyłałem bo w Truecamie mam wifi więc przesłałem sobie film. Odpowiedź po jakimś czasie, że zakończono pozytywnie dla bezpieczeństwa dla innych - cudo Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze. Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać. To również może Ciebie zainteresować: Ostatnio dodane artykuły: Pamiętajcie więc, że mandat z wideorejestratora nie powinien być przez nas przyjmowany, a jeśli jest wystawiany przez policjantów po cywilnemu w nieoznakowanym samochodzie powinniśmy to zgłosić innym funkcjonariuszom w odpowiednim umundurowaniu. Każdy kierowca łamiący przepisy drogowe musi liczyć się z konsekwencjami - oby nie wiązały się one z wydarzeniem skutkującym szkodami materialnymi lub, co najgorsze, uszczerbkiem na zdrowiu poszkodowanych osób. Nawet jeśli nieprzestrzeganie prawa nie spowoduje kolizji czy wypadku samochodowego, może oznaczać konieczność zapłaty kary finansowej. Kierowców na gorącym uczynku przyłapać mogą patrole policji, poruszające się zarówno oznakowanymi, jak i nieoznakowanymi pojazdami, ale zdarza się też, że "złapie" ich fotoradar - choć od wielu lat wszystkie takie urządzenia są poprzedzone odpowiednimi znakami drogowymi. Mandat z fotoradaru - jak to działa? Fotoradar (stacjonarne urządzenie mierzące prędkość chwilową pojazdów) to urządzenie zaprojektowane tak, by fotografować pojazd, który przekroczy dozwoloną w danym miejscu prędkość. Rejestruje samochód wraz z numerem rejestracyjnym, jego prędkość oraz prędkość maksymalną dozwoloną w danym miejscu (część z nich także przejazd na czerwonym świetle), datę, godzinę i miejsce, a także wizerunek prowadzącego. W Polsce fotoradarami zarządza Inspekcja Transportu Drogowego w ramach systemu CANARD. W 2019 roku fotoradary zarejestrowały 1,6 mln naruszeń przepisów, w ogromnej większości – 1,573 mln - przekroczenia dozwolonej prędkości, w przypadku 33 tys. chodziło o przejazd na czerwonym świetle. W systemie CANARD funkcjonuje ponad 400 fotoradarów, 29 mobilnych urządzeń rejestrujących (instalowanych w pojazdach), tyle samo urządzeń do odcinkowego pomiaru prędkości oraz 20 urządzeń rejestrujących wjazd na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Liczba fotoradarów rośnie. Jak zapłacić mandat – przelewem, przez internet, tradycyjnie Kierowcy, którzy zorientowali się, że mogli zostać zarejestrowani przez fotoradar podczas zbyt szybkiej jazdy (jasny błysk lampy czasem trudno przegapić), zastanawiają się często, po jakim czasie przychodzi mandat z fotoradaru. Możemy się go spodziewać już po kilku dniach lub tygodniach. Jeśli złapał nas fotoradar, mandat może trafić do naszej skrzynki pocztowej nawet po pół roku – zgodnie z prawem, jest na to 180 dni od popełnienia wykroczenia. Jak wygląda procedura? Najpierw do właściciela pojazdu zostaje wysłane wezwanie. Osoba ta musi wypełnić oświadczenie, a dokładnie jedno z trzech oświadczeń: 1. Dla osoby, która kierowała pojazdem w chwili wykroczenia; 2. Dla właściciela, który wskazuje, kto kierował jego pojazdem w czasie wykroczenia; 3. Dla właściciela, który nie wskazuje, kto prowadził pojazd w określonym momencie. W oparciu o oświadczenie, CANARD nakłada i przesyła mandat, kieruje sprawę do sądu lub wysyła oświadczenia do osoby, którą wskazał właściciel pojazdu. Właściciel pojazdu ma więc tutaj kilka opcji. Po pierwsze, może się przyznać, że to on prowadził pojazd i wtedy albo przyjmuje mandat kredytowany – ma na to 7 dni, albo odmawia przyjęcia – wtedy kierowany jest wniosek do sądu, który rozstrzygnie, czy kara się należy, czy nie. Właściciel może też odmówić wskazania osoby, która kierowała samochodem, w takiej sytuacji, zgodnie z art. 96 Ustawy z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń, zostanie na niego nałożona kara grzywny w wysokości 500 zł. Nie zostaną mu jednak naliczone punkty karne, co dla wielu bywa znacznie bardziej istotne. Mandat otrzymamy pocztą tradycyjną, listem poleconym ze zwrotnym potwierdzeniem odbioru. Na blankiecie wskazany jest numer rachunku bankowego, na który należy przelać grzywnę. Jak zapłacić mandat przez internet? Wystarczy zwykły przelew za pomocą bankowości online, można to też zrobić w bardziej tradycyjny sposób, czyli w oddziale banku lub na poczcie. W tytule przelewu trzeba podać serię i numer mandatu, numer PESEL, imię i nazwisko oraz adres (takie same, jak na odcinku mandatowym). Jak podkreśla CANARD, każdy mandat karny kredytowany ma przypisany do siebie indywidualny numer rachunku bankowego, na co trzeba zwrócić uwagę, jeśli mamy do zapłaty więcej niż jeden mandat. By zdjęcie z fotoradaru było ważne i mogło stanowić dowód wykroczenia, powinno być przede wszystkim wyraźne, szczególnie jeśli chodzi o tablicę rejestracyjną, powinien też znajdować się na nim wyłącznie jeden pojazd, ten, którego prędkość została zmierzona. Jak umorzyć mandat? Być może wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że mandat można spróbować umorzyć – w całości lub częściowo. Jest też możliwość odroczenia terminu płatności oraz rozłożenia jej na raty. W tym celu ukarany kierowca musi złożyć pisemny wniosek na adres: GITD Biuro Finansowo Gospodarcze, Wydział Orzecznictwa, Aleje Jerozolimskie 94 00-807 Warszawa. Należy przy tym powołać się na numer i serię mandatu. I tutaj istotne zastrzeżenie: żeby zawnioskować o umorzenie lub odroczenie płatności, mandat należy najpierw przyjąć, czyli odesłać wypełnione formularze z wezwania, a potem poczekać na druk samego mandatu. Przedawnienie mandatu To kwestia, która budzi wątpliwości, głównie dlatego, że termin przedawnienia zależy od rodzaju grzywny i okoliczności, w jakich została nałożona. Przede wszystkim, przedawnieniu ulec może wyłącznie mandat kredytowany, czyli taki, jaki najczęściej jest wystawiany. W Polsce istnieje też możliwość nakładania mandatu gotówkowego, ale wyłącznie w przypadku osoby, która nie ma stałego miejsca pobytu, najczęściej będzie to cudzoziemiec. Jak wygląda sprawa z terminami? W przypadku, gdy policjant schwyta popełniającego wykroczenie na gorącym uczynku, na wystawienie mandatu ma 14 dni. Kiedy uzna, że doszło do wykroczenia, ale zrobi to pod nieobecność sprawcy, musi wystawić mandat w ciągu 60 dni, w przypadku zarejestrowania wykroczenia przez fotoradar, termin ten wydłuża się do 180 dni. Jeśli przyjmiemy mandat, może on być ściągnięty w ciągu trzech lat, po tym czasie się przedawnia. Jeśli zaś odmówimy przyjęcia i sprawa zostanie skierowana do sądu, to ten w ciągu roku powinien rozpocząć postępowanie i ma dwa lata na wydanie wyroku. Jeśli ten termin nie zostanie dochowany, mandat ulegnie przedawnieniu. Mandaty za przekroczenie prędkości – wysokość i liczba punktów karnych Zgodnie z taryfikatorem mandatów i punktów karnych, na 2020 rok obowiązują następujące kary za przekroczenie prędkości: - 6-10 km/h – do 50 zł - 11-20 km/h – między 50 a 100 zł i 2 punkty karne - 21-30 km/h – od 100 do 200 zł i 4 punkty karne - 31-40 kmh – mandat w wysokości od 200 do 300 zł i 6 punktów karnych - 41-50 km/h – od 300 do 400 zł i 8 punktów karnych - powyżej 50 km/h od 400 do 500 zł i 10 punktów karnych. Warto też pamiętać o jeszcze jednej kwestii – wezwanie do zapłaty kary może przyjść do nas z zagranicy, zatem mandat z Niemiec czy innego kraju, przez który przejeżdżaliśmy i popełniliśmy wykroczenie drogowe, także możemy znaleźć w swojej skrzynce pocztowej. Przy czym w niektórych państwach, na przykład w Niemczech, przed fotoradarami nie ostrzegają z uprzedzeniem odpowiednie tablice. Także kwoty mandatów za granicą bywają znacznie wyższe niż w Polsce, szczególnie trzeba mieć to na uwadze w Skandynawii. Podstawa prawna dla tego rodzaju działań została zawarta w rozporządzeniu z 5 listopada 2019 r. w sprawie kontroli ruchu drogowego. Warto pamiętać, że uprawnienia kontrolne ma nie tylko policja drogowa, lecz także inspektorzy ITD, funkcjonariusze Straży Granicznej, Służby Celno-Skarbowej, Inspekcji Ochrony Środowiska oraz strażnicy
Mandat z wideorejestratora policyjnegoID: 239226Wyłapał ktoś coś takiego? REKLAMA Posty (37) Saint 2019-01-09 17:51:33jak w temacie... Saint 2019-01-09 17:52:21Dodam że "bez zatrzymania"~Kryskamaryska2019-01-09 19:51:57Kierowca mojego znajomego dzięki takim fotkom stracił prawko, bo przekroczył punkty. Mial kilka punktów za inne wykroczenia i dostał dwie takie foty. Suma punktów 28i pan starosta zaprosił go do oddania kwitów. ~kiero2019-01-09 19:58:57no i wskazal. czego tym razem nie zrozumiales?~Kryskamaryska2019-01-09 20:03:42Właśnie. Puchatek czy niezrozumiałe napisałem, że starosta zaprosił go z kwiatami?Co jeszcze trzeba więcej pisać???~kiero2019-01-09 20:05:05no. rob dalej z siebie idiote, tylko po to zeby twoje bylo na wierzchu :D~Kryskamaryska2019-01-09 20:07:45Puchaty. Ty jesteś doskonały i nigdy nie dałeś się złapać. Brawo Ty. Widzisz on nie wiedział nawet, że mu fote cykneli, a traf chcial, że za parę dni cykneli mu druga. Przyszlo razem zajmowało się plus wcześniejsze punkty i tyle. Taki niefart. Twój postPodpis Odpowiedzialność Novemedia Ltd nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych tutaj ofert, postów i wątków. Osoby zamieszczające treści naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Powyższy adres IP będzie przekazany uprawnionym organom Państwa w przypadku naruszenia prawa. Zastrzegamy sobie prawo do nie publikowania jakichkolwiek treści bez podania przyczyny. Twój adres IP: Dodaj Anuluj Opcje - szybkie linki Wątki Admina TOP 20 - przez was wybraneOSTATNIO KOMENTOWANEREKLAMA ZOBACZ TEŻ Zakazy ruchu dla ciężarówek w Europie na rok 2022 Przepisy kuchni kierowców - do przygotowania w trasie lub przed wyjazdem Sprawdź dobre parkingi w Europie Warunki przejazdu na drogach w Polsce Ogromna prośba... Reklama to nasze JEDYNE źródło dochodu. Reklam nie jest wiele, nie wyskakują, nie zasłaniają żadnych treści, ale umożliwiają utrzymanie redakcji. Proszę pomóż, dodaj do wyjątków Twojej aplikacji.
Navitel R600 GPS to najnowszy wideorejestrator jaki pojawił się w portfolio marki Navitel. Jego atutem jest moduł GPS który pozwala na zapis nie tylko zdarze Jedną z najczęstszych sytuacji, o których mowa to ta, w której kierowcy wjeżdżają z prędkością powyżej 50 km/h do danej miejscowości i otrzymują mandat za przekroczenie limitu, pomimo braku znaku D-42, który informuje o obszarze zabudowanym. Wypadek na przejściu dla pieszych - kto ma wypłacić odszkodowanie? Analogiczną sytuacją jest ta, w której wyjeżdżając z obszaru zabudowanego widzicie za sobą znak D-42 po przeciwnej stronie drogi i śmiało przyspieszacie do prędkości powyżej 50 km/h, a paręset metrów dalej już czeka na was policja… W obu przypadkach zabrakło znaków informujących o obszarze zabudowanym lub jego końcu. Jednak nie jest to podstawą do odwołania się od mandatu, który możemy otrzymać od policji, dlaczego? Znaki zawsze obowiązują kierowców, ale ich brak nie zawsze zwalnia z odpowiedzialności. Co w takich sytuacjach powinien zrobić kierowca? Kierowca może nie przyjąć mandatu i tym samym zgodzić się na skierowanie sprawy do sądu, gdzie wyjaśni całą sytuację. Drogi ekspresowe będą dodatkowo płatne! Już od przyszłego roku Brak znaku może być spowodowany, chociażby zaniedbaniem ze strony zarządcy drogi, który nie przypilnował jego przywrócenia po remoncie. Zarządca drogi jest zobowiązany do posiadania w dokumentacji daty montażu i demontażu znaku. – Jeśli kierowca nie jest pewien, jaki limit prędkości obowiązuje na danym odcinku trasy i nie widzi znaków informujących o obszarze zabudowanym i jego zakończeniu, to znajdzie informację o dopuszczalnej prędkości jazdy na danym odcinku w nawigacji Yanosik – podpowiada Paweł Bahyrycz, Yanosik. Na pomoc kierowcom – wideorejestrator Nagranie z wideorejestratora może stanowić bardzo dobry materiał dowodowy do takiej sprawy. Posiadając odpowiednio zabezpieczoną kopię rejestru trasy kierowca może nie przyjmować mandatu i wówczas sądownie wyjaśnić całą sytuację. Polscy kierowcy masowo łamią te przepisy, a policja rozpoczyna kontrole dronami! Sprawdź, za co grozi mandat, zanim dostaniesz go pocztą! – Wideorejestratory to urządzenia, które mają wspierać kierowcę w trasie. Ich zadaniem jest zapis drogi, prędkości oraz warunków i zdarzeń na drodze. Doskonale sprawdzają się w niejasnych sytuacjach, w których doszło do wypadku lub różnych wykroczeń drogowych. Kierowcy, którzy nie mają takiego urządzenia mogą skorzystać również z darmowej funkcji w aplikacji Yanosik, która umożliwia rejestrowanie przebiegu trasy przy użyciu swojego smartfona – informuje Julia Langa, Yanosik. Ważne wyjątki Według reguły obszar zabudowany powinien rozpoczynać się znakiem D-42. Natomiast jego zakończenie powinno być sygnowane znakiem D-43. Niestety nie ma dokładnej zasady co do obecności obu znaków. Z Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 roku wiemy, że jeśli w danej miejscowości granica między końcem jednego i początkiem kolejnego obszaru zabudowanego będzie mniejsza niż 300 metrów, to na takim odcinku nie umieszcza się znaków D-42 i D-43. A jeśli obszar zabudowany dotyczy sąsiadujących miejscowości, to na ich granicach nie umieszcza się znaku D-43. Pamiętajmy o tym, że znak obowiązuje kierowcę każdorazowo, natomiast jego brak niekoniecznie zwalnia z odpowiedzialności. Jeśli nie jesteśmy pewni aktualnego limitu prędkości na danym odcinku trasy, który może być obszarem zabudowanym, to możemy skorzystać z aplikacji Yanosik, która podaje bieżące ograniczenia prędkości i rejestruje przebieg trasy. podlaskie). Jechalem 115km/h , pomyslalem: ok, zdarza sie, przyjme mandat i po sprawie. Po obejrzeniu nagrania z wideorejestratora okazalo sie ze vectra jechala za mna rowniez w terenie zabudowanym, gdzie poruszalem sie z predkoscia ca 70km/h. Ku mojemy zdziweniu policjant 'zaproponowal' dwa mandaty za kazde przekroczenie Gdy policja zarejestruje na wideoradarze wykroczenie, wysyła kierowcy mandat listem poleconym. Ukarany ma na zapłacenie siedem dni od daty wysłania mandatu. Ponieważ poczta nie zawsze zdąży w tym czasie list dostarczyć, sprawa zwykle trafia do sądu. Trzeba coś z tym zrobić i nie fatygować bez potrzeby sądów - uważa rzecznik praw obywatelskich i prosi szefa MSWiA o interwencję. Rzecznik wystąpił do ministra spraw wewnętrznych i admistracji w związku z problemami występującymi w postępowaniu mandatowym prowadzonym wobec kierowców popełniających wykroczenie stwierdzone za pomocą urządzeń pomiarowych lub kontrolnych rejestrujących obraz. Gdy sprawca takiego wykroczenia korzysta z możliwości pisemnego złożenia wyjaśnień, na przykład wypełniając nadesłany przez organ prowadzący czynności druk oświadczenia, funkcjonariusz może nałożyć na niego mandat karny zaoczny i wysłać przesyłką poleconą. Od daty wystawienia takiego mandatu (nie zaś otrzymania) biegnie 7 dniowy termin do uiszczenia grzywny, o którym mowa w art. 98 § 5 Często jednak - pisze Rzecznik - na przykład na skutek opóźnień na poczcie, lub chociażby kilkudniowej zwłoki w odbiorze przesyłki poleconej zawierającej mandat zaoczny, sprawca wykroczenia, który przyznaje się do jego popełnienia i chce uiścić nałożoną grzywnę, nie ma możliwości dokonania tego w terminie. W konsekwencji, biorąc pod uwagę treść art. 99 organ prowadzący czynności jest zobowiązany do wystąpienia do sądu z wnioskiem o ukaranie, w wyniku czego dochodzi do niepotrzebnego zaangażowania sądu, zwiększenia kosztów postępowania, ale także obniżenia prestiżu organów prowadzących czynności, które spotykają się z uzasadnionymi skargami sprawców wykroczeń. W związku z tym Rzecznik zwrócił się do Ministra Spraw wewnętrznych i Administracji o przedstawienie stanowiska wobec opisanego problemu. Warto zgromadzić wszelkie dostępne dowody, takie jak zapisy z wideorejestratora, zdjęcia czy inne dokumenty potwierdzające naszą niewinność. Pamiętajmy również o zachowaniu spokoju i uprzejmości podczas kontaktu z funkcjonariuszami. Czy tylko Policja może nagrywać? Anuluj mandat wideorejestrator w twoim aucie odpowie na pytanie czy można posiadać wideorejestrator w samochodzie, czy można nim nagrać Policjantów. Okazuje się że o ile Policja musi mieć homologację na wideorejestrator to my już nie, nasz zapis zdarzenia może podważyć zasadność mandatu zaproponowanego przez funkcjonariusza. Są urządzenia nagrywające nie tylko to co się dzieje za szybą ale też w kabinie naszego auta. Musimy zadbać by takie urządzenie nagrywało również dźwięki bo wtedy każde słowo funkcjonariusza będzie mogło być dowodem w sądzie. Może okazać się że zachowanie Policjanta odbiegało od zasad, może się okazać że nie chciał nam udzielić wszystkich potrzebnych nam informacji związanych z kontrolą. Pamiętajmy że funkcjonariusz musi nam się przedstawić, podać stopień i numer służbowy oraz jednostkę w której służy. Także mamy prawo zażądać okazania urządzenia którym dokonano pomiaru naszego wykroczenia oraz jego homologacji. Ważne by i tą homologację i to urządzenie ale też i radiowóz zfotografować. To ważne ponieważ w sądzie może okazać się że Policjant przedstawi inne bardziej wiarygodne urządzenie. Były przypadki kiedy to kierowca został zmierzony Iskrą 1 natomiast w sądzie pojawiła się informacja o zupełnie innym urządzeniu. Takie przypadki oczywiście bez dowodów skreślają nasze szanse na sprawiedliwe orzeczenie sądu. Pamiętajcie że zawsze możecie nagrywać wszystkie kontrole jakim jesteście poddawani, nie możecie jedynie ich upubliczniać natomiast wolno Wam gromadzić dowody świadczące na waszą korzyść. Wracając do wideorejestratora w Waszym aucie to powinien on mieć ustawiony zegar by jasno dowieść że to ten czas i miejsce. Ważna jest funkcja GPS z odczytem prędkości. Funkcja GPS to także umiejscowienie zdarzenia. Inwestycje drogowe – województwo podlaskie anuluj mandat wideorejestrator w twoim aucie 1 mandat wideorejestrator w twoim aucie 2 mandat wideorejestrator w twoim aucie 3 mandat wideorejestrator w twoim aucie 4 często nie wiedzą jak mają się zachować w momencie złapania ich przez policję. Nie znając swoich praw często przytakując policjantom przyjmują mandaty. Chcemy jeszcze bardziej uświadamiać kierowców o ich prawach. Dzięki Twojemu 1 % będziemy mogli robić to efektywniej i utworzyć Biuro Wsparcia Kierowcy… zapoznaj się koniecznie także z Anuluj Mandat Płatny parking na plaży – czy zgodny z prawem? jeśli wybierasz się na wakacje.
Niezależnie od tego, czy kierowcy robią sobie krótką przerwę, czy udają się na nocny odpoczynek, powinni czuć się bezpiecznie w swoim pojeździe. Dzięki kamerom samochodowym, takim jak ta używana w Webfleet Video, kierowcy mogą w nagłych przypadkach użyć przycisku alarmowego, aby natychmiast wysłać nagranie z wideorejestratora.
Śląska drogówka używała w grudniu na autostradach A1 i A4 niesprawnego wideoradaru. Zawieszał się w nim obraz, bezpowrotnie skasowały się też nagrania zarejestrowanych wykroczeń. Mimo to policja kierowała do sądu wnioski o ukaranie namierzonych radarem kierowców, którzy odmówili przyjęcia mandatu. 18 grudnia 2014 roku. Pan Robert wraca z pracy autostradą A4. Kiedy mija punkt poboru opłat w gliwickiej Sośnicy i dojeżdża do Zabrza, za jego skodę wjeżdża opel insignia. - Jego kierowca dwukrotnie dał mi znak długimi światłami, po czym wyprzedził mnie i na tylnej szybie opla zobaczyłem napis: "Policja". Wiedziałem już, że to nieoznakowany wóz drogówki z wideoradarem na pokładzie - wspomina pan Robert. To mogło być każde auto Mężczyzna wsiada do policyjnego auta. Mundurowi informują go, że przekroczył dopuszczalną prędkość aż o 51 km/h. Wideoradar zarejestrował, że na ograniczeniu do 80 km/h (na tym odcinku autostrady montowano wtedy ekrany dźwiękoszczelne) jego skoda miała jechać z prędkością 131 km/h. Werdykt: 10 punktów karnych oraz mandat w wysokości 500 zł. - Powiedzieli mi, że namierzali inne auto, a ja się im wbiłem przed kamerę. Nie pasowało mi to jednak, bo wiem, że z powodu zwężenia nie jechałem tak szybko, jak sugerowali policjanci - mówi pan Robert. Prosi więc funkcjonariuszy, żeby mu pokazali nagranie z wideoradaru. - Na monitorze zobaczyłem kontury jakiegoś wozu z nieczytelną rejestracją. To mogło być każde auto - podkreśla kierowca. Dlatego pan Robert odmawia przyjęcia mandatu. Funkcjonariusze zapowiadają, że nagranie będzie mógł zobaczyć na komputerze w sądzie, gdzie trafi jego sprawa. Serwis nie odzyska danych Dwa tygodnie temu pan Robert odebrał pocztą przesyłkę, w której znalazł wyrok wydany w trybie zaocznym (bez udziału stron). Grzywna: 200 zł. Sędziowie z Zabrza skazali go wyłącznie na podstawie materiałów nadesłanych przez policję. Kierowca pojechał więc do sądu, chciał zobaczyć film nagrany przez wideoradar. Okazało się, że policja filmu nie dostarczyła, bo został skasowany. Jako to możliwe? Wyjaśnia to dołączona do akt notatka służbowa, spisana przez podoficera komisariatu autostradowego w Gliwicach. To właśnie tam pracują policjanci, którzy obsługiwali wideoradar 024 zamontowany w oplu insigni. "Podczas zabezpieczania materiału występował już problem z jego zgraniem na twardy dysk komputera. Pojawiało się szereg błędów zapisu. Brak było możliwości jego skopiowania, a następnie zabezpieczenia materiału na nośniku DVD. (...) Na komputerze pozostały jedynie zapisane rekordy z datami i godzinami, lecz nie było już video ani też audio z zapisami" - czytamy w notatce. Wynika z niej, że policja bezpowrotnie utraciła nagrania dokonane przez wideoradar między 17 a 26 grudnia 2014 roku. A autoryzowany serwis nie jest w stanie ich odzyskać. To nie pierwsza awaria "Należy zauważyć, że problem z wideorejestratorem nr 024 występował już wcześniej. Polegał on na częstym zatrzymywaniu się obrazu wideorejestratora. Powodowało to zbieranie wszelkich błędów powstałych na skutek rejestracji. Powyższe awarie zgłaszane były do autoryzowanego serwisu. Kończyły się wgrywaniem nowego oprogramowania do komputera zamontowanego w pojeździe, lecz po krótkim czasie problem powtarzał się" - czytamy w notatce. Serwis zobligował się naprawić urządzenie dopiero 13 stycznia. Pan Robert odwołał się od wyroku wydanego w trybie zaocznym. Podczas procesu zamierza zakwestionować sprawność używanego przez policję urządzenia. - Skoro zacinał się obraz, to skąd pewność, że dokonywane pomiary nie były wadliwe? I dlaczego mam być ukarany, skoro nie ma filmu potwierdzającego moje rzekome wykroczenie? - pyta. Śląska policja twierdzi, że wideoradar 024 jest już w pełni sprawny. - Od momentu stwierdzenia awarii urządzenie nie było używane aż do czasu naprawy i ponownej legalizacji - zapewnia podinspektor Andrzej Gąska, rzecznik prasowy komendy wojewódzkiej w Katowicach. Dodaje też, że skasowane nagrania z wideorejestratora nie są jedynym dowodem potwierdzającym naruszenie prawa przez kierowców. - Takim dowodem mogą też być zeznania policjantów, i to sąd ocenia ich wartość - podkreśla rzecznik policji. Zdaniem Józefa Koguta, prezesa Stowarzyszenia Pomocy Ofiarom Przestępstw i byłego szefa chorzowskiej policji, pan Robert powinien z łatwością wygrać sprawę w sądzie. - Policja ma obowiązek posługiwania się w pełni sprawnym sprzętem do mierzenia prędkości. A z dołączonej do akt notatki jednoznacznie wynika, że urządzenie było wadliwe - podkreśla Kogut. Dodaje jednak, że kierowcy, którzy zostali namierzeni przez wideoradar 024 w dniach 17-26 grudnia i przyjęli mandat, nie będą się mogli od tego odwołać. - Przyjmując mandat, przyznajemy się do winy - wyjaśnia Kogut. Imię bohatera zostało zmienione
Mandaty z wideorejestratora Ponad 2000 ujawnionych wykroczeń to efekty pracy grajewskich policjantów w 2010 roku z wykorzystaniem pojazdu służbowego wyposażonego w wideorejestrator. Policjanci Sekcji Ruchu Drogowego z Komendy Powiatowej Policji w Grajewie wystawili dokładnie 1908 mandatów, sporządzili 19 wniosków o ukaranie do sądu Dostajemy wciąż na facebooku i przez e-mail te same pytania od wielu osób, nawet takie na które wielokrotnie odpowiedzieliśmy poprzednio, więc najlepiej jest na nie odpowiedzieć raz na zawsze tutaj, zwłaszcza że w końcu doprowadziliśmy do sytuacji gdzie przeciętny człowiek może uzyskać materiały aby się bronić samemu. Nie jesteśmy prawnikami – to co piszemy to wyłącznie obserwacje z własnych doświadczeń a nie porada prawna. Nie przyjmujemy żadnej odpowiedzialności za korzystanie lub niekorzystanie lub nieumiejętne korzystanie z naszych wskazówek. 1. Przyjąłem mandat od policjanta, innego funkcjonariusza. Czy da się coś zrobić? W polskim systemie podpisanie mandatu oznacza przyznanie się do winy. Jest to bezgranicznie głupie rozwiązanie które prowadzi do przepychanek z policją na ulicy, czasami w nocy, bez świadków. Jak się odmówi popisania mandatu bo mandat jest wynikiem np. absurdalnie błędnego pomiaru, to policja często próbuje dać mandat za coś innego, grozić, eskalować, itd. Jak ktoś z kolei nieumiejętnie próbuje negocjować z policją aby zrezygnowali z głupich zarzutów albo je obniżyli to mogą to zinterpretować jako próbę przekupstwa albo wpływania na funkcjonariuszy aby odstąpili od obowiązków służbowych za co grozi wiele lat więzienia. W normalnych krajach podpisuje się obietnicę stawienia w sądzie, (bądź alternatywnie zapłacenia mandatu pocztą) bez jakichkolwiek dyskusji z policją o winie bądź jej braku – co uniemożliwia dodatkowe kary od policjanta za nieprzyznanie się do winy. Tylko kompletni idioci udający ustawodawców wymyśliliby system gdzie policjant, na ulicy, próbuje wymusić pisemne przyznawanie się do winy. Najmniejsza próba tego że policjant negocjowałby/wymuszałby na obwinionym pisemne przyznanie się do winy na ulicy, w normalnym kraju prowadziłaby do długiego pobytu w więzieniu dla policjanta. Ale – jak np. Sławkowi Janczewskiemu sąd powiedział w pisemnej opinii „prawo w Polsce jest ułomne”. (Panie, panie ja wiem że ta bryka jest do kitu ale każdy orze jak morze… ja przecież nic innego nie potrafię więc muszę udawać że robię tą fuchę…). Ale ten system trwa bo nie ma wystarczająco wielu ludzi którzy z automatu nie wahają się żądać aby każda sprawa, zwłaszcza dotycząca bzdurnych pomiarów, została rozpatrzona przez sąd. Jednakże, jeżeli się przyjmie mandat to można w terminie nieprzekraczającym 7 dni wnioskować do właściwego dla miejsca zdarzenia sądu rejonowego o uchylenie mandatu. Procedura jest dziwna bo teoretycznie podstawą musi być to że mandat został nałożony za czyn niebędący wykroczeniem. Jeżeli ktoś podpisze mandat na którym napisano że poruszał się z taką albo taką prędkością to trudno jest tak to przedstawić. Jednakże, wielu osobom udało się uchylić mandat i wywalczyć właściwą rozprawę na podstawie zeznania że prędkość wskazana na mandacie była fałszywa. Wszystko zależy od sędziego. Jeżeli pomiar jest błędny (z polskim sprzętem i szkoleniami policji prawie zawsze jest), to jeżeli chce się cokolwiek wskórać to nie należy podpisywać mandatu. To czy warto to robić to odrębne pytanie. 2. Nie przyjąłem mandatu. Co dalej? Formalnie, policja albo inna instytucja która wręczyła mandat prowadzi wtedy śledztwo w celu przygotowania „Wniosku o Ukaranie”. W ramach tego może (nie musi) wezwać na przesłuchanie w charakterze podejrzanego o wykroczenie. Nie ma obowiązku czegokolwiek zeznawać i zeznawanie czegokolwiek wtedy jest bardzo głupie. Prawie nigdy nie zdarzyło się aby policjanci faktycznie próbowali sprawę uczciwie wyjaśnić. Zazwyczaj chodzi wyłącznie o wymuszenie inkryminujących zeznań albo detali które potem się znajdą w „Wniosku o Ukaranie”. Jeżeli wezwanie na przesłuchanie jest pisemne to trzeba się stawić, chyba że pisemnie odpowiedzą na pisemną odpowiedź przed terminem wezwania. Jeżeli wezwanie jest nieformalne/telefoniczne to można z góry powiedzieć aby sobie odpuścili bo nie zamierzamy niczego zeznawać aż do momentu przedstawienia dowodów w sądzie a potem się będziemy domagać zwrotu kosztów za dojazd na przesłuchanie, stracony czas pracy, itd., itp. W przypadku wygranej sąd ma obowiązek (na podstawie wniosku) zwrócić koszty. 3. Wyrok Nakazowy, czyli – co robi sąd po otrzymaniu „Wniosku o Ukaranie?” Teoretycznie sąd powinien, bez udziału stron, zbadać dowody, które powinny być w tym momencie w całości w aktach sprawy i zdecydować o winie bądź jej braku na podstawie tych wszystkich dowodów. W praktyce wygląda to tak że sąd z góry skazuje bez badania czegokolwiek, częściowo bo tak jest wygodnie, a częściowo bo policja rzadko dostarcza dowody i detale czegokolwiek poza lakonicznymi stwierdzeniami o bezspornej winie obwinionego, często w jednym zdaniu. W ten sposób, w większości spraw, sąd wydaje skazujący tzw. Wyrok Nakazowy. Aby sprawa została właściwie rozpatrzona przez sąd, należy złożyć Sprzeciw od Wyroku Nakazowego w terminie nieprzekraczającym 7 dni od dnia odebrania wyroku nakazowego. Sprzeciw wysłany (koniecznie listem poleconym) przy pomocy Poczty Polskiej ma datę sądową taką jak data nadania, czyli czas doręczenia nie wlicza się do tych siedmiu dni. 4. Jak powinien wyglądać sprzeciw od Wyroku Nakazowego? Zgodnie z pouczeniem (małym drukiem aby tego nikt nie czytał i od razu się poddał), wystarczy wyłącznie jedno zdanie: „Niniejszym składam sprzeciw od wyroku nakazowego i proszę/żądam rozpatrzenia sprawy na zasadach ogólnych”. Teoretycznie, można byłoby w sprzeciwie przedstawić swoje argumenty, ale znowu, po pierwsze rzadko kiedy ktokolwiek to czyta przed rozprawą, a po drugie, lepiej nie ujawniać żadnych faktów przed rozprawą bo to osłabia pozycję i uniemożliwia przyłapanie misia na krzywoprzysięstwie. Normą jest zmyślanie faktów w sądzie przez policyjnych świadków bo nawet nie czują odpowiedzialności za zmyślanie w sądzie, co oznacza że rzadko im się chce cokolwiek profesjonalnie dokumentować. 5. Nie odebrałem Wyroku Nakazowego bo… Znowu, w bardzo ułomnie specyficznym polskim prawie dwukrotne awizo liczy się jako skuteczne doręczenie, co jest często wykorzystywane przez nieuczciwe strony, w tym też urzędy bo wystarczy wysłać coś na zły/stary adres i ma się skuteczne doręczenie. W takim przypadku po pierwszym sygnale że coś jest nie tak należy natychmiast protestować i wnieść o przywrócenie terminu sądowego. Jeżeli działanie wysyłającego korespondencje ma znamiona celowego działania aby uniemożliwić właściwe odebranie korespondencji, należy bezwzględnie także złożyć skargę do prokuratury. 6. Przygotowanie do sprawy w sądzie. Po złożeniu sprzeciwu od wyroku nakazowego sąd musi wyznaczyć termin rozprawy i poinformować o tym pocztą poleconą. Przed rozprawą należy bezwzględnie zapoznać się z zawartością akt sprawy, bo sąd rzadko daje kopie wszystkiego co powinien wraz z wyrokiem nakazowym. W aktach powinny być protokoły przesłuchań świadków sporządzone dla celów aktu oskarżenia. Trzeba się dobrze przygotować aby nie pozwolić świadkom na zamknięcie „przewodu” dowodowego i faktycznie mieć dowody i wnioski dowodowe do złożenia w sądzie. Takimi dowodami w przypadku wykroczeń dotyczących prędkości są np. wyroki sądowe dotyczące urządzenia które zostało użyte w sprawie i podniesionych tam dowodów że urządzenia nie działają tak jako powinny, zwłaszcza kiedy operator nie ma pojęcia co robi. Warto poświęcić parę złotych i czas aby dowiedzieć się jak faktycznie profesjonalna policja wykonuje pomiary dowodowe, bo to co robi polska policja nie ma absolutnie niczego wspólnego z profesjonalizmem. Źródłem tej wiedzy jest przetłumaczona i wydana przez Sławka Janczewskiego książka pt. „Zrozumieć policyjny RADAR i LIDAR. Podręcznik amerykańskiej drogówki.” Książka jest certyfikowanym podręcznikiem do szkolenia policji w USA. Certyfikują go najlepszy uniwersytet zajmujący się szkoleniem policji i ich regulatorzy. Żaden urzędnik w Polsce ani żaden szkoleniowiec policji nigdy nie przeczytał takiej książki i dlatego im się wydaje że jak radar albo lidar pokażą coś to to coś jest zawsze bezbłędnym pomiarem dowodowym. Wydano kilkaset milionów dolarów na sprzęt pomiarowy a nikomu się nie chciało przeczytać pojedynczej książki na ten temat za 30 dolarów. Polski biurokratyczny kretynizm w całej okazałości. Czy się stoi czy się leży… Tutaj jest opis kontrowersji w Polsce które książka powinna rozwiać. Książka nie należy do najtańszych bo musimy płacić autorowi większą część zysku. Ale, gdybyśmy napisali taką książkę sami, to natychmiast zostałaby wyśmiana jako produkt „oszołomów”. Z tą przetłumaczoną książką nie da się tak zrobić bo trzeba byłoby iść na wojnę z USA. 7. Idę jutro na rozprawę i oczekuję że wygram bo widziałem program w TV że radar/lidar/wideorejestrator nie działają poprawnie. To jest wspaniała recepta na to aby zostać wyśmianym przez sąd i skazanym po najmniejszej linii oporu. Zdarzały się co prawda przypadki gdzie sędzia się sam zapoznał z problemami z urządzeniami i bez wysiłku ze strony obwinionego sam zbadał dowody. Ale to są przypadki niezmiernie rzadkie. Standardem jest sędzia antagonista który próbuje za wszelką cenę ratować każdą taką sprawę, wyręczając w robocie policyjnego oskarżyciela i policyjnych świadków, być może w ramach teorii że są to osobnicy wielce ułomni, którzy bez takiej pomocy przegraliby z automatu każdą sprawę. Sądy nie powinny tak postępować, zwłaszcza w nowym systemie kontradyktoryjnym, ale tak postępują, a nam nie sposób się spierać że policyjni gracze nie są ułomni i nie wymagają takiej pomocy ze strony sądu. „Nie mamy pańskiego płaszcza, i co nam pan zrobi???” 8. Sąd wyznaczył biegłego. Absolutnie najgorszym obrotem sprawy jest sytuacja gdzie obwiniony kwestionuje pomiar na podstawie np. programu telewizyjnego bez zapoznania się z detalami technicznymi, np. na a sąd postanawia że powoła biegłego aby to wszystko wyjaśnił. Biegły wtedy inkasuje duże pieniądze, nie musi wyjaśnić żadnych detali technicznych i sporządza „opinię” w której pisze że media kłamią bo się nie znają, i tylko on się zna, itd., itp. Obwiniony zostaje skazany i potem płaci ekstra 2000 do 5000 złotych za taką opinię. Nie wolno pozwolić na coś takiego, przygotowując się do rozprawy i w razie potrzeby wyraźnie twierdząc że biegli rzadko są kompetentni, a większość z nich to lobbyści reprezentujący interesy dystrybutorów. Jeżeli sąd się uprze na powołanie takiego biegłego to bezwzględnie należy złożyć wniosek i kategorycznie żądać aby biegły opisał w opinii źródła swojej wiedzy i swoje związki z dystrybutorami. Jakie ma wykształcenie, zwłaszcza techniczne. Kto go wyszkolił w zakresie urządzeń, ile to trwało, kto za to płacił, czy biegły np. reprezentował interesy dystrybutorów przed urzędami i sądami, czy sam sprzedaje jakieś urządzenia które są związane z policyjnymi pomiarami, itd. Czy przeczytał pojedynczą książkę na temat prawidłowych sposobów wykonywania policyjnych pomiarów. Jak tak, to jaką. Nasze doświadczenie pokazuje że żaden biegły z listy najczęściej preferowanych biegłych takiej książki nigdy nie przeczytał. Jeżeli przeczytał ją teraz to udowodni że pisał kompletne bzdury przez wiele lat. 9. Jak przygotować się do rozprawy. Poza przypadkami wyraźnie ułomnego prawa, którego nie sposób przeinterpretować „właściwie” przez sąd (np. niewskazanie kierującego bo się nie pamiętało a nie ma takiego obowiązku), wygranie sprawy wymaga dobrego przygotowania w zakresie zagadnień które się kwestionuje. Jeżeli się kwestionuje że jakieś urządzenie nie działa poprawnie, trzeba to umieć uzasadnić w sądzie, wyjaśnić błąd pomiaru który prawdopodobnie miał miejsce i dodatkowo skutecznie podważyć dowody. Skuteczne podważenie dowodów musi mieć formę wniosku procesowego, np.: „Niniejszym wnoszę o odrzucenie dowodu w postaci świadectwa legalizacji na podstawie tego że poświadczono w nim nieprawdę co jest przedmiotem śledztwa w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie”. Bez takiego posunięcia sąd zazwyczaj w całości odrzuci argumentację obwinionego jako bajdurzenie bez znaczenia. 10. Jak konfrontować świadków. Sąd to gra w pokera. Trzeba zapisać i sprawdzić wszystko co zeznaje świadek-policjant. Jeżeli policjant zeznaje że dokonał pomiaru zgodnie z instrukcją, trzeba umieć powiedzieć SPRAWDZAM poprzez pytania jak upewnia się że pomiar jest poprawny, dotyczy właściwego samochodu, jak przygotowuje urządzenie do pracy. Tego policja w ogóle nie umie bo się nikomu nie chciało przeczytać książki na ten temat a często nawet instrukcji. Dodatkowo, problem jest taki że nierzetelni dostawcy fałszowali instrukcje obsługi urządzeń albo zatajali pewne fakty bo bez tego urządzenie nie mogłoby uchodzić za „idealne” i dostać zatwierdzenia typu w Polsce. Potem w zamian za tą „twórczość” mają monopol i podbijają ceny kilkakrotnie, co oznacza że policja w Polsce płaci najwięcej na świecie za sprzęt którego nigdy nie nauczyli się używać, albo który tak naprawdę się do niczego nie nadaje. 11. Dostałem negatywną opinię biegłego. Co robić. Wysłać ją na np. @ W związku z ogromem spraw, nikt nie może obiecać że np. za darmo napisze kontr-opinię, zwłaszcza że nie ma to sensu bo sądy takie kontr-opinie odrzucają. Jedyne co możemy robić, to po sprawdzeniu że opinia jest bzdurna, doradzić aby ofiara takiej opinii złożyła skargę do prokuratury. Biegli którzy piszą największe bzdury od lat nam grożą że rzekomo wprowadzamy media i sądy w błąd, zabraniają wspominania ich imion a nawet inicjałów, itd., itp. Grożą nam pozwami o zniesławienie, wpływanie na biegłego, itd. itp. A wszystko dlatego że grzecznie sugerowaliśmy aby w końcu, do jasnej cholery przeczytali książkę na temat tego o czym piszą w swoich „opiniach”. Niedługo postaramy się uruchomić platformę gdzie poszkodowane osoby (przez GUM, brak szkoleń policji i biegłych) będą mogły wpisać się na listę ewentualnego pozwu zbiorowego. 12. Magiczne słowa sądowe. Trzeba poćwiczyć przed lustrem magiczne słowa sądowe: SPRZECIW i WNIOSEK. Poszkodowani często się skarżą że sąd kompletnie ich ignorował. Powodem tego jest fakt, że ludzie często mamroczą coś tam a sąd udaje że nie słyszy bo tak jest wygodniej. SPRZECIW!!! Ten biegły jest stronniczy! Reprezentuje interesy dystrybutora! SPRZECIW!!! Świadek nie udowodnił że ma wystarczające kwalifikacje aby wykonywać pomiary! WNIOSEK DOWODOWY!!! Żądam dostarczenia dowodów że świadek jest kompetentny aby używać urządzenie poprawnie, itd. itp. WNIOSEK DOWODOWY!!! Żądam wprowadzenia do dowodu wyroku sądu… dotyczącego analogicznej sprawy, itd. itp. WNIOSEK!!! Żądam odrzucenia zeznań świadka z dowodów. Świadek pokazał że nie jest kompetentny aby wykonywać pomiary, itd. itp. 13. Czy warto walczyć? Trudne pytanie. To zależy od sytuacji. Urzędnicy nie szanują praw Polaków bo Polacy rzadko protestują. Tylko dlatego zachęcamy do tego, nie kryjąc że to jest kosztowne. Ci co wygrali (było ich wielu) dostali zwrot kosztów a czasami zadośćuczynienie. Jak się nie ma czasu i energii aby jeździć przez pół kraju na rozprawy to warto rozważyć protestowanie tych spraw gdzie sąd jest bliżej. Problemem w Polsce jest też fakt że rynek radców prawnych mieszkających niedaleko każdego sądu i którzy mogliby zająć się sprawą jest wciąż w powijakach bo stawka (mandat do zapłacenia) była stosunkowo niska i nie usprawiedliwiała kosztów pomocy prawnej. To jednak zupełnie się zmienia jeżeli stawką jest utracenie możliwości zarobkowych na 3 miesiące z powodu bezprawnie odebranego prawa jazdy albo próby odebrania. Wtedy warto walczyć bo można ugrać rzeczywiste zadośćuczynienie i zwrot wysokich kosztów. 14. Czy mogę dostać kopię podręcznika radaru, lidaru, wideorejestratora, itd. Formalnie, dystrybutorzy urządzeń w Polsce twierdzą że tłumaczenia instrukcji i instrukcje to ich własność intelektualna. Ludzie na całym świecie wybili takim dostawcom to z głowy i angielskie a nawet rosyjskie instrukcje są udostępniane w całości na internetowych stronach dostawców bo to pozwala uniknąć kosztów dostarczania papierowych kopii do sądu do każdej sprawy. W Polsce dostawcy nadal tego nie robią. Legalnie, instrukcje obsługi można więc uzyskać poprzez wniosek dowodowy w sądzie. Gdyby więcej ludzi to robiło, w ten sposób przeciągając sprawy w sądzie, sądy same wymusiłyby na dostawcach udostępnianie instrukcji obsługi urządzeń bo to jest niezbędny dokument w celu sprawdzenia czy urządzenie jest używane zgodnie z prawem. Wielu ludzi to zrobiło i część z nich udostępnia te instrukcje osobom które mają sprawy w sądzie. Robi to też część blogerów, wystarczy użyć wyszukiwarkę aby je znaleźć. My nie udostępniamy sami instrukcji obsługi urządzeń bo i bez tego jesteśmy w ciągłym konflikcie z dostawcami, którzy wykorzystają każdy bzdurny pretekst aby nas o coś oskarżyć. 15. Jak podważyć brak kompetencji operatora przyrządu. Zażądać świadectwa ze szkoleń i przepytać z instrukcji. Teoretycznie, aby policjant miał prawo używać urządzenia do pomiaru prędkości w celach dowodowych, musi mieć specjalistyczne szkolenie z tego zakresu. Pomimo tego że to specjalistyczne szkolenie to kompletna groteska, wielu policjantów wlepiających mandaty nie ma nawet tego. Dowodem tego jest raport NIK z kontroli zainspirowanej prawdopodobnie przez nas w którym NIK pokazał że prawie połowa policjantów drogówki nie ma wymaganego szkolenia RD. Co zrobić jak policjant jednak ma to specjalistyczne szkolenie? Żądać dołączenia oficjalnych materiałów szkoleniowych z Centrum Szkolenia Policji w Legionowie i się z sądem trochę pośmiać bo to jest lepsze niż odcinki Jasia Fasoli, chociaż o wiele krótsze. Szkolenie mniej więcej polega na tym że pokazują – tu się naciska aby włączyć, tu aby wyłączyć i demonstrują jak się mierzy pojedynczy pojazd na całej drodze z odległości około 40 metrów. My mamy te materiały szkoleniowe (widea o długości 3min). Dostaliśmy je po długich przepychankach z policją ale znowu – grożono nam że nie wolno ich udostępniać w internecie bo są chronione prawem autorskim. Zażądać je specyficznie do włączenia do dowodu, pośmiać się trochę razem z sądem, a potem przedstawić jak wyglądają profesjonalne szkolenia policji np. w USA na podstawie książki „Zrozumieć policyjny RADAR i LIDAR. Podręcznik amerykańskiej drogówki.” Te widea w posiadaniu Centrum Szkolenia Policji w Legionowie to: „Kontrola drogowa” „Badanie stanu trzeźwości” „Kontrola prędkości radarowym miernikiem prędkości – Rapid 2K” „Kontrola prędkości urządzeniem laserowym – Ultralyte LTI 20-20 100 LR” Gdyby więcej osób żądało włączenia tych materiałów do dowodu to CSP samo by je w końcu udostępniło w internecie. reklama: Poprzednie wpisy na podobny temat: Diabelski plan – „Zrozumieć policyjny RADAR i LIDAR” Zabawny eksperyment z książką dla misiów Matematyka a szanse kariery w Polsce Zrozumieć policyjny RADAR i LIDAR Miseie stają się coraz bardziej bezczelni Na-Oko-Wideorejestratory, czyli Kraina Pomiarowych Jaskiniowców Oświadczenie Dla Sądów w Sprawach Pomiarów Prędkości Policja Nie Ma Pojedynczego Przyrządu Którym Potrafi Mierzyć Apel do Biegłego Teterycza o Poprawienie Opinii Sądowych O co chodzi z tymi radarami Bat Doskonały na Kierowców i Inne Zboczone Fantazje Radary. Czy Policja Karmi Konie Mechaniczne Owsem Musisz korzystać z programu antywirusowego. Jednym z podstawowych sposobów na bezpieczeństwo w sieci jest używanie programu antywirusowego. Jest to istotne działanie przy odbieraniu oraz wysyłaniu e-maili. Program antywirusowy z ochroną poczty sprawdza załączniki i jest w stanie wskazać nam ewentualne zagrożenie, zanim dostanie się .