Przy informowaniu o obu rozwiązaniach jako graniczna kwota, do której straty będą nieodczuwalne, jest 12 800 zł, choć dla większości podatników chętnych do skorzystania z ulgi dla klasy średniej ważniejsze są widełki 11 141 zł – 12 800 zł. Sprawa okazuje się jednak nie być tak prosta, bo nawet rzecznik rządu nie był w Mario Balotelli 12-go kwietnia 2014r, podczas meczu hiszpańskiej Primera Division Granada-Barcelona z trybun został rzucony banan w kierunku piłkarza Daniego Alvesa. Ten go podniósł i zjadł. Po tym zdarzeniu w internecie (zwłaszcza w mediach społecznościowych) zaroiło się od „słitfoci z ręki” z bananami w roli głównej. Portale pękały w szwach od wiadomości typu „Alves ośmieszył rasistów”. Jak doniósł (czyli serwis radykalnie lewicowej Agory, więc wyjątkowo w tym konkretnym przypadku jest to bardzo wiarygodne źródło)- była to starannie zaplanowana akcja marketingowa. Ja niestety nic z tego nie rozumiem i niestety nikt nie potrafi mi tej akcji wytłumaczyć w żaden logiczny sposób. Mój ścisły umysł odbiera to jako umacnianie krzywdzącego stereotypu czarny-małpa. Pytania mnożą się, odpowiedzi brak… 1. Skoro była to pieczołowicie zaplanowana akcja marketingowa, to dlaczego kibolowi, który ją rozpoczął grożą 3 lata więzienia? Czy agencja wypłaci mu za to odszkodowanie? 2. Dani Alves (piłkarz który zjadł banana) to klasyczny Latynos- czyli Brazylijczyk, który posiada także obywatelstwo hiszpańskie. Brazylia została skolonizowana przez Portugalię, a więc kraj sąsiedni Hiszpanii, tej samej rasy, z bliźniaczą kulturą, podobnym językiem. Gdzie tu, do diabła, rasizm? To tak, jakby Polak rzucił pomidorem w Ukraińca czy Niemca i zostało to odebrane jak rasizm. 3. Co ta akcja w ogóle ma na celu? Według mnie jej efekty będą dokładnie odwrotne do zamierzonych. Internauci (zwłaszcza młodzi), jak pokazują badania, są wzrokowcami i niezbyt długo rozmyślają nad zobaczoną w sieci treścią. Tak więc przeciętny internauta zapamięta po prostu murzynów jedzących banany i nic poza tym. Jaki tu antyrasistowski element edukacyjny? 4. Jak powinien zachować się gej trafiony wibratorem analnym? Żyd trafiony mydłem? Polak trafiony butelką wódki? Murzyn trafiony arbuzem? Japończyk trafiony aparatem fotograficznym? Muzułmanin trafiony kozą? Celebrytka trafiona strzykawką z botoksem?Wolę sobie tego nie wyobrażać… Larissa Riquelme Próbowałem uzyskać odpowiedź na te pytania na kilku lewackich forach internetowych, ale ich bywalcy (jak zwykle zresztą) oprócz wyzwisk i bluzg nie mieli mi nic konkretnego do powiedzenia. Wydaje mi się, że oni sami nie wiedzą, o co w tym chodzi, a bananową akcję popierają w wyniku syndromu „owczego pędu”. To tylko dowodzi, jak zachodnie społeczeństwo jest ogłupione przez media. Metodą „poszukiwania motywu” udało mi się dojść do 3 logicznych przypadków: – za akcją stoją koncerny produkujące i sprzedające banany, aby napędzić sobie popyt na własne wyroby – za akcją stoi jakiś rasista, który nienawidzi czarnych ludzi. Pod przykrywką „ośmieszania rasistów” teraz ogląda te tysiące zdjęć murzynów z bananami i pokłada się ze śmiechu – za akcją stoją siły, odpowiedzialne za ogłupianie społeczeństwa (tzw. NWO), które w ten sposób „testują” efekty swojej pracy (sprawdzają, jak bardzo nielogiczne rzeczy są w stanie imputować ogłupionej masie przy udziale kontrolowanych przez siebie mediów) Wokalista Shabba oraz piłkarze Bacary Sagna i Stephen Appiah RacimiR,
W diecie HUGS Premium nie znajdziesz półproduktów zawierających składniki, o których naprawdę nie chcesz czytać. A tym bardziej o procesie ich produkcji. My je znamy i dlatego nie podamy ich Twojemu przyjacielowi. W zamian proponujemy minimum 50% prawdziwego mięsa wzbogaconego warzywami, owocami i ziołami.
Odpowiedzi Siria odpowiedział(a) o 13:50 Owocem określa się status swojego związku (listę owoców i ich znaczem dostajesz w prywatnej wiadomości). Pojawiające się wszędzie nazwy owoców mają wzbudzic zainteresowanie i docelowo zwrócić uwagę na potrzebę badania piersi. To nie pierwsza taka akcja, zmieniają się jedynie symbole. EKSPERTznafwfca odpowiedział(a) o 13:51 Pokaż tak ciężko wnioskować. BORÓWKA - wolnaANANAS - to skomplikowaneMALINA - nie chcę/nie mogę się zaangażowaćJABŁKO - zaręczonaWIŚNIA - w związkuBANAN - mężatkaAWOKADO - jestem tą lepszą połówkąTRUSKAWKA - nie mogę znaleźć mojego Księcia z BajkiCYTRYNA - chce być samaRODZYNKA - chcę wyjść za mojego partnera Nagrałem o tym filmik na YT. Każdy owoc odpowiada za coś innego u dziewczyny:Jest krótki, bo trwa tylko minutę. jest krótko i na temat. zapraszam każdego zainteresowanego ;)[LINK] Uważasz, że ktoś się myli? lub

Każdy rzeczownik należy do jednej z klas, a przynależność ta narzuca związek zgody pozostałym elementom zdania. Mówiąc bardziej po ludzku, z rzeczownikiem trzeba uzgodnić m.in. rdzenne przymiotniki, czasowniki, liczebniki czy zaimki. Dobrze więc od razu uczyć się suahilijskich rzeczowników wraz z informacją, do której klasy

Jakiś czas temu na naszym portalu powstała publikacja o temacie: Produkcja domowej wędliny przy użyciu nadziewarki do kiełbas. Dzisiaj pociągniemy sobie ten temat dalej. W artykule tym przedstawimy Wam wilki do mielenia mięsa. Opiszemy, czym one w ogóle są, jakie ich rodzaje występują oraz jak ułatwiają pracę podczas produkcji kiełbas. Zapraszamy, więc do dokładnej lektury. Co to jest wilk do mielenia mięsa? W pierwszej kolejności zaczniemy od rozwikłania zagadki. Mianowicie większość z Was zadaje nam jedno pytanie. Co to jest wilk do mielenia mięsa? Już chcemy Wam to wyjaśnić. Wilk do mięsa to urządzenie do obróbki mechanicznej, które wykorzystywane jest do mielenia mięsiwa. Można, więc śmiało powiedzieć, że wykonuje tę samą funkcję co maszynka do mielenia mięsa. Dlaczego więc istnieją dwa sformułowania na urządzenia, które robią to samo? Spowodowane jest to głównie ich przeznaczeniem. Wilki przeznaczone są dla profesjonalistów. Spotkamy, więc je najczęściej w lokalach gastronomicznych lub sklepach spożywczych. Natomiast mianem maszynek określanym rozwiązania domowe. Rodzaje wilków do mielenia mięsa. Wiedząc już, czym są wilki do mielenia mięsa, skupimy się nad kolejną sprawą. Mianowicie zastanawiamy się, jakie rodzaje takich urządzeń możemy spotkać na rynku. Tutaj od wielu już lat zarysował się w następujący podział: Wilki do mięsa do pracy nieciągłej – urządzenia tego typu nie mogą pracować ciągłe. Co za tym idzie, potrzebują one określonego czasu, w którym są wyłączone. Pozwala to schłodzić wszystkie ich podzespoły i nie dopuścić do awarii. Wilki do mięsa do pracy ciągłej – tutaj sprawa jest dość jasna. Maszyny te mogą pracować ciągle bez żadnych przeszkód. Rozwiązania te stosowane są w miejsce, gdzie obróbce poddaje się naprawdę duże ilości mięsiwa. Sami, więc widzicie, że podział ten nie jest nad wyraz skomplikowany. Mało tego śmiało, można powiedzieć, że jest on nawet intuicyjny. Istotne parametry przy wyborze wilka do mielenia mięsa. Czym powinienem / powinnam kierować się przy wyborze maszynki do mielenia mięsa? Pytanie to na pewno pojawia się w głowach z wielu Was. Wynika to z faktu, że oferta rynkowa jest dość spora. To mniej wtajemniczonym utrudnia znacząca wybór. Jednak my go Wam ułatwimy! Poniżej przedstawiamy listę najważniejszych parametrów do sprawdzenia: Wydajność – najistotniejszy parametr z całej listy. Decyduje on o tym ile kg mięsa w ciągu godziny będziemy mogli przerobić. Moc – wyrażana jest ona w watach i umieszczana w każdej karcie katalogowej. Dzięki niej jesteśmy w stanie określić sile silnika. Im większa moc, tym twardsze mięsa będziemy w stanie mielić. Wymiary – długość, szerokość i wysokość to dla wielu również istotne cyfry. Szczególnie, gdy posiadamy ograniczoną przestrzeń. Wyposażenie – także powinniśmy ocenić samo wyposażenie, jakie dostajemy. Co się w nim znajduje ewentualnie, co trzeba będzie dokupić. Rewers – funkcjonalność ta ułatwia pracę w przypadku zatkania gardzieli. Dlatego zawsze warto ją mieć w swoim urządzeniu. Jak złożyć wilk do mielenia mięsa? Maszyna do mielenia w czasie transportu jest częściowo rozłożona. Więc po jej otrzymaniu musimy, umieści niektóre elementy w odpowiednim miejscu. Nie jest to trudny proces i poradzi sobie z nim każda osoba. W dużym skrócie cały proces wyglądaj następująco: Umieszczamy głowicę w otworze wylotowym maszyny. Musi ono poprawnie osiąść na sprzęgle. Dokręcamy ręką blokadę głowicy. Umieszczamy wał ślimakowy w głowicy. Jego dłuższy koniec musi być skierowany w stronę sprzęgła. Tak manipulujmy wałkiem, aby znajdzie się on w odpowiedniej pozycji. Na bolcu wałka silnika umieszczamy nożyk tnący. Na nożyku natomiast umieszczamy odpowiednie sito do mielenia. Szczelnie dokręcamy nakrętkę mocującą sitko. Umieszczamy tackę załadunkową w otworze głowicy Wyżej wymieniona procedura nie jest uniwersalna. Dlatego warto zawsze zajrzeć do dołączonej instrukcji obsługi. Tam wszystko opisane jest krok po kroku. Jaki wilk do mielenia mięsa kupić? Podczas codziennego kontaktu z klientem pytanie z tytułu tego akapitu słyszymy dość często. Wielu z Was pyta nawet nas wprost jakie modele według nas są najlepsze. Właśnie z tego względu przygotowaliśmy tutaj listę trzech najlepszych wilków do mielenia mięsa. Oczywiście to tylko nasza subiektywna ocena. Wilk do mielenia mięsa TC12 Polskiej produkcji urządzenia stosowane przez wielu przedsiębiorców. Charakteryzuje się niewielkimi wymiary oraz pancerną konstrukcją. Jego wydajność sięga 100 kg/h. Zasilany napięciem elektrycznym 230 V. Idealne rozwiązanie dla niewielkich i średnich wielkości lokali. Wilk do mielenia mięsa Kitchen Line 12 210802 Bezpośrednia konkurencja wyżej wymienionego modelu. Dostarczana jest ona przez firmę Hendi. Tak jak poprzednio tutaj także możemy liczyć na wydajność rzędu 100 kg/h. Bez wątpienia na uwagę zasługuje standardowe wyposażenie. W zestawie otrzymujemy: 2 sitka oraz lejek do kiełbas. Godna uwagi propozycja. Wilk do mielenia mięsa Stalgast 721124 Ostatnia propozycja w naszym zestawieniu jest produkt o symbolu 721124. Jego dostarczycielem jest firma Stalgast. Charakteryzuje się on o wiele większego wydajności. Mówimy tutaj o liczbie 220 kg/h. W kartonie dostajemy między innymi dwa sitka. Dość uniwersalne rozwiązanie. Podsumowanie. W artykule tym przekazaliśmy Wam solidny zastrzyk wiedzy na temat wilków do mielenia mięsa. Mamy nadzieje, że okaże się Wam ona przydatna. Oczywiście, gdyby pojawiły się jakieś pytania, śmiało zadawajcie je w komentarzach. Na pewno na nie odpowiemy! Miłego dnia i do następnego razu. z rynku innych owoców, muszą one wyróżniać się szczególnymi cechami odróżniającymi je od innych owoców, które świadczą o tym, że można je zastąpić owocami jedynie w pewnym stopniu, jak również, iż konkurują one z tymi owocami w stopniu ledwie zauważalnym. 7 4 Sprawa 6/72 Europeamballage Corporation and Continental Can Co
Forum: Oczekując na dziecko Witam, mam pytanie: Czy można jeść truskawki i czereśnie będą w ciąży? Ja jestem na początku trzeciego trymestru. Gdzieś czytałam, że w 3trym. nie można jeść tzw. “pestkowców”, a truskawki podobno uczulają dziecko. Z drugiej strony to przecież wspaniałe żródło witamin i minerałów. Jem czereśnie, ok. pół kg dziennie, truskawek zjadam mniej i tylko po największym posiłku czyli obiedzie. Wszystki owoce dokładnie myję w mocno ciepłej wodzie i moczę ok. godziny, kosztem części witamin, które rozpuszczają się w wodzie ale myślę że i kosztem pestycydów lub innych związków, które mogą uczulać. Taki sobie wymyśliłam patent…Jak to jest z tymi truskawkami i pestkowcami? Które owoce a może i warzywa są jeszcze niewskazane? Może ktoś by mnie oświcił w tej kwestii? Pozdrawiam serdecznie, Miław+wrześniowy chłopczyk miłkaw
Masz pytanie? Napisz na facebooka: https://www.facebook.com/pages/Anna-Em/636752246358405albo na mój adres e-mail: szczuplo1zdrowo@gmail.com Czy ktoÅ› wie dlaczego w takiej Biedrze, Lidlu czy innym Auchan, gdy jest jedna kasa otwarta i kilka samoobsÅ‚ugowych pustych (dosÅ‚ownie 2 metry obok) ludzie stojÄ… jak te owce w kolejce na pół sklepu?Co jestem w sklepie to widzÄ™ tÄ… sytuacjÄ™, gdzie jest kolejka na pół biedronki do jedynej otwartej kasy, a obok jest 5 kas samoobsÅ‚ugowych, do których nikt nwet nie podejdzie. Rozumiem jak ktoÅ› ma caÅ‚y wózek zakupów, ale stojÄ… ludzie bezmyÅ›lnie na koÅ„cu dÅ‚ugiej kolejki majÄ…c dwie buÅ‚ki i kiedy biedronka wprowadziÅ‚a kasy samoobsÅ‚ugowe to znów tam robiÄ™ zakupy, bo chociaż można na bieżąco zobaczyć czy nie robiÄ… CiÄ™ w ch*ja na cenach jak to majÄ… w ma jakieÅ› logiczne wyjaÅ›nienie o co tutaj chodzi? O co tak naprawdę chodzi z tymi konopiami ? Od ponad tysiąca lat przed Chrystusem aż do 1883 roku naszej ery cannabis sativa, znana też jako konopie, była największą uprawą rolną naszej planety. Uprawa cannabis była najpoważniejszym źródłem tysięcy produktów, dostarczając większości światowego włókna, tkanin, oleju
Naturalnie słodka dwuwarstwowa galaretka Idealny przepis na zdrowy deser dla całej rodzinny. Żelatyna zawarta w galaretce w połączeniu z witaminą C w owocach, przyczynia się do odbudowy kolagenu budującego skórę, włosy, paznokcie, a także więzadła i stawy. Składniki 1 galaretka l wody100 ml mleka kokosowego z puszkiDowolne owoce świeże lub suszone: jagody, maliny, banan, rodzynki, żurawina, morele Przygotowanie Galaretkę rozrób w 0,25 l wody. Wymieszaj i poczekaj, aż żelatyna dokładnie się rozpuści. Do jeszcze ciepłej konsystencji dodaj mleko kokosowe i wymieszaj całość dokładnie. Wlej do foremek mufinek, lub do jednej większej salaterki. Dodaj dowolne pokrojone owoce i odstaw do zastygnięcia w chłodnym miejscu. Porcja wystarczy na 10 mufinek.
Zobacz 11 odpowiedzi na pytanie: O co chodzi z tymi cyframi?[ZDJĘCIE] Szkoła - zapytaj eksperta (1705)
zapytał(a) o 17:04 O co chodzi z tymi pseodu hodowlami? nie wiem o co wam chodzi, gdyby nie było tak zwanych "pseudo hodowli" to wiele osób nie miała by teraz psów łącznie ze mną. jeżeli byłoby obowiązkowe kupowanie tylko w prawdziwych hodowlach, ja na pewno nie miałabym psa, bo ceny tam mają z kosmosu za nic, bo co jest w tych psach z hodowli wyjątkowego, chyba tylko to, że mają rodowód, co nie jest dla mnie ważne. i nie chodzi mi o takie pseudo hodowle gdzie psy mieszkają w brudnych kojcach, ale o takie domowe Ostatnia data uzupełnienia pytania: 2011-04-09 17:10:23 To pytanie ma już najlepszą odpowiedź, jeśli znasz lepszą możesz ją dodać 1 ocena Najlepsza odp: 100% Najlepsza odpowiedź fιѕнαqq odpowiedział(a) o 17:06: to wszystko jest bez sensu . Bo po co ludzie mają suk z rodowodami zeby więcej kasy ciągnąc od ludzi także wiesz to wszystko to wielka ściema bo hodowca który po prostu sprzedaje psy bez rodowodów to od razu przestępca nie ! wręcz przeciwnie robi dla nas dobrze bo nie płacimy za miłośc do ludzi zwierząt 2000 zł tylko 200zł . ! to chore z tymi niby pseudo hodowcami i tymi rodowodami .! Odpowiedzi fιѕнαqq odpowiedział(a) o 17:06 cytuje:bo co jest w tych psach z hodowli wyjątkowego, chyba tylko to, że mają rodowód, co nie jest dla mnie kasy zgarniają wtedy jak mają z rodowodem . ! w pseudo hodowlach psy są hodowane w skandalicznych warunkach. To samo będzie, jeśli zaadoptujesz psa ze schroniska. Zrobisz wówczas lepiej niż kupując z hodowli, bo jeśli ty dasz psu ze schroniska miłość, to on także cię pokocha :)Always adopt, never buy! nie psy z hodowli nie muszą mieć rodowodu a chodzi o to że jak bierzesz psa z pseudo hodowli to nie wiadomo co ci urośnie z tego psa , Bierzesz załóżmy Yorka a potem wyrośnie ci Shih Tzu . Wiesz jest różnie, ja wole brać od sprawdzonej dobrej hodowli niż z pseudo hodowli jakiegoś chorego psa który pożyje z 5 lat i umrze. Nαughty odpowiedział(a) o 17:15 w pseudo hodowlach nie wiesz kto był przodkiem psa . Nawet jeśli pokażą ci rzekomą matkę to z kont wiesz , że to na pewno matka tego psa ? zazwyczaj w pseudo hodowlach psy są chowane w strasznych warunkach i karmione jakąś śmieciową karmą ( typu pedigree , chappi , puffi itp . ) . W prawdziwych hodowlach wiesz , że pies jest 100 % psem danej rasy bo ma rodowód i tam są wypisani jego przodkowie . Masz 100 a nawet 500 % pewności , że nie był mieszany z inną rasą ( skundlony ) ale to zanikło w wyglądzie , lecza charakter został po kundlu . I np . jeśli twój pies załóżmy York ma rodowód to wiesz że wyrośnie York a nie jakiś Doberman albo inny Golden . Choć nie wszytskie prawdziwe hodowle są tak bardzo uczciwe . Zdarzają się przekręty w prawdziwych hodowlach . A dlaczego psy sa tak drogie ? Bo nie odbiegają od wzorca , lub tylko lekko . A na pewno byś miała psa bo wziełabyś ze schroniska . Toffkaa odpowiedział(a) o 17:16 Ano mają ceny z kosmosu , mają . Ale ich psy są rasowe - rodowodowe , zdrowe bo przebadane , czyste , bez wad genetycznych i wrodzonych ... także w hodowli płacisz też za gwarancję czystości i tego , że pies będzie w 100 % zdrowy . A takie psy bez rodowodu to często psy chore , nieprzebadane , a sprzedają je ludzie , którzy chcą zarobić trochę pieniędzy dla siebie . Bo wiadomo , ,, wciągniemy w ten chory ,, business " ludzi , którzy nie zdają sobie sprawy , że pies będzie totalnie chory " . Kropka . Pinczax odpowiedział(a) o 17:37 Nie mają dużych cen...Jak nie chcesz wystawiać do kupujesz psa "na kolanka" z wadą jakąś i wtedy kupisz bardzo tanio..Ostatnio hodowla sprzedawała owczarka niemieckiego za 500złWiec stać by było ludzi.. w pseudo hodowlach psy najczęściej rozmnażane są bez kontroli... psy nie są badane, nie wiesz co wcześniej do nich było domieszane. jeżeli chcesz mieć pewność że twój pies po dorośnięciu będzie miał wygląd psa którego miałaś zamiar kupić, jeżeli chcesz mieć psa z charakterem danej rasy to lepiej jest chyba kupić z prawdziwej hodowli. jeżeli chcesz kupić psa za małą cenę i chcesz mieć pewność że to będzie taki a nie inny pies możesz kupić peta tzn psa z wadą która nie zagraża jego życiu- np. wada zgryzu (przodo zgryz, tyło zgryz), takie psy nie mogą być wystawiane więc są tańsze. cena wtedy waha się od zł. można kupować też pieska na raty... także takie tłumaczenie że nie miałabym psa nie jest prawdą. Moi rodzice prowadzą hodowle więc wiem o co tu chodzi... popatrz jak najczęściej wyglądają pseudohodowle: [LINK] tu masz przykładowe zdjęcia, to co ty mogłaś widzieć to mogła być najzwyklejsza gra aktorska! suka ("matka" szczeniaka) mogłą być zupełnie nie spokrewnionym psem z twoim szczeniaczkiem... tak samo ojciec. pozdrawiam,mam nadzieję że trochę uświadomiłam ci czym jest pseudohodowla... Runia odpowiedział(a) o 22:08 Może zacznijmy od tego że kupując psa bez rodowodu,kupujemy psa w typie co to znaczy pies w typie rasy gdyż sama mam takiego psa bez potwierdzenia rasowości,ale zazwyczaj z wyglądem psa pseudohodowców rozmnaża psy w tragicznych są za często nie pseudohodowca to naprawdę czysty oszust to może sprzedać Ci szczeniaka danej "rasy",a może Ci wyrosnąć z niego wielki mieszaniec;/Mniejsza prawdopodobność innego wyglądu jest kiedy oboje z rodziców mieli świadczy o tym że na pewno mieli 100% rasowych przodków i nasz szczeniak nie odziedziczy po nich dziwnych i niechcianych to osoba,która rozmnaża psy bez uprawnień nasza hodowla jest zarejestrowana w Związku Kynologicznym jest w 100% dostaną metryki na podstawie których wyrobimy im nazywa się osobę,która rozmnaża psy bez liczy się hodowli na pseudo i hodowle pseudohodowcy,którzy dbają o swoje psy,psy mają ukończone badania,a szczeniaki tacy,którzy rozmnażają psy w tragicznych warunkach i rozmnażają tak naprawdę kwestia ma przecież czysty wyrabia metryk,nie kończy zazwyczaj badań,nie karmi szczeniaków ( Tu mowa o tych najgorszych pseudo) i przez to zarabiają na który płaci za wizyty u weterynarza ciężarnej suki,wyrabia szczeniakom metryki ( czasem i rodowody) szczepi małe,tatuuje lub chipuje szczeniaczki,zapłaci dość dużą szczeniaki za uczciwą zajmuje się rozmnażaniem psów ponieważ jest to dla niego liczy każdej złotówki,której straci,a którą że wiele ludzi może kupiło psy z zadbanej pseudohodowli i nie chce oczerniać tych ludzi,a pieski były zadbane ( Tak jak w moim przypadku) Ale,pseudohodowla to hodowla,która rozmnaża psy bez jeśli zapewni im doskonałe warunki. Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
Zobacz 6 odpowiedzi na pytanie: O co chodzi z tymi dinozaurami? Systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji z tej strony internetowej (web scraping), jak również eksploracja tekstu i danych (TDM) (w tym pobieranie i eksploracyjna analiza danych, indeksowanie stron internetowych, korzystanie z treści lub przeszukiwanie z pobieraniem baz danych), czy to przez roboty, web crawlers
Sklep Audiobooki i Ebooki Audiobooki Podcasty Na każdy temat Słuchaj w abonamencie W Go Max zyskujesz: Słuchasz i czytasz bez limitu Wybierasz spośród ponad 100 tys. audiobooków, ebooków i komiksów dostępnych w aplikacji Korzystasz jednocześnie na 2 urządzeniach np. smartfon i tablet lub czytnik ebooków Możesz zrezygnować w dowolnym momencie W Go Mikro zyskujesz: czytasz lub słuchasz 1 dowolnego ebooka lub audiobooka w miesiącu wybierasz spośród wszystkich tytułów z naszego katalogu, ponad 100 tys. audiobooków, ebooków i komiksów dostępnych w aplikacji podcasty i ASMR słuchasz bez limitu W Go Mini zyskujesz: czytasz lub słuchasz 2 dowolne ebooki lub audiobooki w miesiącu wybierasz spośród wszystkich tytułów z naszego katalogu, ponad 100 tys. audiobooków, ebooków i komiksów dostępnych w aplikacji podcasty i ASMR słuchasz bez limitu W Go Max+Music zyskujesz: Słuchasz i czytasz bez limitu Wybierasz spośród ponad 100 tys. audiobooków, ebooków i komiksów dostępnych w aplikacji Empik Go Słuchasz swojej ukochanej muzyki i autorskich playlist w aplikacji Empik Music Korzystasz jednocześnie na 2 urządzeniach np. smartfon i tablet lub czytnik ebooków I wiele więcej! Z tytułów dostępnych w abonamencie możesz korzystać tylko w aplikacji Empik Go Produkt nie jest obecnie dostępny w żadnym abonamencie Opis Opis Co to za program? Po co powstał? O czym tu będzie mowa? O idei "Łowców wyzwań" opowiada Paweł Ptaszyński, twórca i gospodarz podcastu. Dane szczegółowe Dane szczegółowe ID produktu: 1316786235 Tytuł: O co chodzi z tymi Łowcami? - Łowcy wyzwań - podcast Seria: Łowcy wyzwań Autor: Ptaszyński Paweł Lektor: Ptaszyński Paweł Wydawnictwo: Paweł Ptaszyński Język wydania: polski Język oryginału: polski Data premiery: 2020-02-22 Rok wydania: 2020 Format: MP3 Recenzje Recenzje
Listen to this article Chodzi, jak zwykle, o pozbawienie nas łaski. Jeśli przyjmiemy, że liturgia sprawia w wymiarze duchowym to,…
Mimo, że jestem zdecydowaną fanką czereśni to nie pogardzę też wiśniami :) A jak wiadomo wiśnie doskonale komponują się z czekoladą. A jako, że nabrałam ostatnio ochoty na brownie, to zrobiłam wersję właśnie z tymi owocami. O samym brownie nie ma co się rozpisywać – kto jadł, ten wie o co chodzi ;) Jest po prostu wyjątkowo pyszne! A obecność kwaskowatych wiśni doskonale co któryś kęs przełamuje słodycz czekolady. Warto spróbować! Składniki: prostokątna blaszka o wymiarach ok. 24x28cm 200 g czekolady mlecznej 2 łyżki kakao 130 g masła 200 g cukru 4 jajka (M) łyżka ekstraktu waniliowego ½ łyżeczki soli 100 g mąki 60 g płatków migdałowych 250 g wiśni (do środka) 250 g wiśni (na wierzch) Wykonanie: W kąpieli wodnej rozpuszczamy masło i czekoladę. Dokładnie mieszamy, dodajemy kakao i odkładamy, aby całość lekko przestygła. Jajka ubijamy razem z cukrem, ekstraktem waniliowym i solą na gęstą masę. Dodajemy rozpuszczoną czekoladę z masłem. Mieszamy łyżką i dosypujemy przesianą mąkę. Na koniec dosypujemy płatki migdałowe i wydrylowane wiśnie. Spód i boki blachy smarujemy masłem i wylewamy ciasto. Na wierzch kładziemy wiśnie. Piekarnik nagrzewamy do 180°C i pieczemy około 40-45 minut. Po upieczeniu i ostudzeniu kroimy w kwadraciki. Smacznego! Zobacz 3 odpowiedzi na pytanie: O co chodzi z tymi??? Szkoła - zapytaj eksperta (1893). Szkoła - zapytaj eksperta (1893)

Przesunięty przez: Colorblind2009-11-24, 18:32 Autor Wiadomość a_gatka Dołączył: 27 Mar 2011Posty: 462 Wysłany: 2014-10-17, 02:43 Gofia napisał/a: Na czym polega ten konkurs? i czemu jest co jakiś czas w innych miastach. Jest szansa na jakąs wygraną może jeszcze spróbuję swych sił bo sam jogurt póki ci jest dla mnie najlszpszy. Aktualnie leci w Trójmieście, a potem jeśli dobrze doczytałam będzie Łódź. Czy się łapiesz nie wiem, ale próbuj i trzymam kciuki. Gofia Dołączył: 05 Lut 2009Posty: 245 Wysłany: 2014-10-18, 18:15 Ja lecę i atakuję Łódź. Lubię te jogurty, dla mnie jedne z lepszych a rynku idealne na drugie śniadanie a nóż uda się w konkursie _________________Kobieta jest mądrzejsza od mężczyzny, ale najwięcej rozumu musi zużyć na to, by ukryć ten fakt. przyjemne sprawy... malaksiezniczka Dołączyła: 02 Mar 2014Posty: 1349 Wysłany: 2014-11-10, 19:50 Muszę chyba sobie poszukać informacji o tym konkursie, ponieważ powyższe wypowiedzi mnie mocno zaintrygowały. Wyświetl posty z ostatnich: Nie możesz pisać nowych tematówNie możesz odpowiadać w tematachNie możesz zmieniać swoich postówNie możesz usuwać swoich postówNie możesz głosować w ankietachNie możesz załączać plików na tym forumMożesz ściągać załączniki na tym forum Dodaj temat do UlubionychWersja do druku

Cukierki z duriana zdecydowanie przypadną do gustu osobom, które chciałyby spróbować tego owocu, ale obawiają się jego odrażającego aromatu. Jeśli chodzi o to, ile kosztuje durian – to uwaga, bo należy on do najdroższych owoców na świecie. Jedna duża (ważąca trzy-cztery kilogramy) sztuka kosztuje nawet 250 zł, zaś kilogram

Please add exception to AdBlock for If you watch the ads, you support portal and users. Thank you very much for proposing a new subject! After verifying you will receive points! stroggo81717 02 Jan 2010 18:46 6141 #61 02 Jan 2010 18:46 User removed account User removed account User removed account #61 02 Jan 2010 18:46 Jaki słodki Dodano po 12 [sekundy]: Jaka* #62 02 Jan 2010 18:47 karolark karolark Level 42 #62 02 Jan 2010 18:47 Madrik wrote: wrote: Koty ? Ja nie przepadam, ale mój pies bardzo Mój też... Tylko mój bardziej brązowy... Aczkolwiek teraz mój boksio ma do kotków stosunek raczej zaczepny. Póki kotek ucieka, to jest w centrum zainteresowania. Jak przestaje, to już nie ma zabawy i mój Rocky takiego olewa. Ale miałem wcześniej bokserkę. Była niesamowicie cięta na koty. Żadnemu nie przepuściła i drapanie po nosie traktowała jak rozwrywkę. A jak wpędziła kota na drzewo to trzeba ją było ciągnikiem odciągać, bo sama odeszła dopiero jak kot sama spadł... Osobiście lubię i psy i koty, z tym że psy są bardziej komunikatywne. Koty są zdecydowanie bardziej samolubne, co jest wygodne dla wielu, bo nie trzeba się dla kota wysilać. Jak mu dasz śmietany i rybkę, a potem podrapiesz za uchem, to możesz spadać, byle byś piasek wcześniej w kuwecie wymienił. Potem kot się kładzie tam, gdzie mu ciepło i wygodnie, a ludzie myślą, że tak ich koty lubią, że się kładą w ich ulubionym fotelu. A z pieskiem trzeba jednak jakiś kontakt utrzymać i poświęcać mu sporą część uwagi. KOTY RZADZA No i zaczela sie wojna kocio psia ( sam mialem dobermana - piekne psy tylko przez psycholi maja zla opinie ) co do kotow to jest typowe zdanie osoby ktora nigdy go niemiala polecam obserwacje tajskiego lub syjamy - sa wyjatkowo kominikatywne #63 02 Jan 2010 18:48 anonim3339 anonim3339 Level 18 #63 02 Jan 2010 18:48 A ja nie mam kotka... mam siebie... z jakimś Dell'em na twarzy bo tak jest "słitaśnie" #64 02 Jan 2010 20:17 Madrik Madrik moderator of Robotics #64 02 Jan 2010 20:17 Kolego Karolark... Miałem w swoim życiu 6 psów, ok 160 rybek, 3 żółwie i Jakieś 18 kotów. I nadal mam takie zdanie jak w/w. Po pierwszych 3 kotach, klapki zaczynają się otwierać i w każdej puszystej kulce dostrzegasz przyczajonego tygrysa - cynika #65 02 Jan 2010 20:24 User removed account User removed account User removed account #65 02 Jan 2010 20:24 Kotem się nie pochwalę, ale psem owszem. #66 02 Jan 2010 22:51 Ash Ketchum Ash Ketchum Level 27 #66 02 Jan 2010 22:51 Gość wrote: Awatar powinien w pewnym stopniu oddawać zainteresowania czy też stan umysłu i przekonania właściciela, a więc może osoby te maja w głowie kota. To w takim razie co ja mam? #67 02 Jan 2010 23:48 Makro1993 Makro1993 Level 26 #67 02 Jan 2010 23:48 Hodujesz osobnika z gatunku PisHąCyCh TaK #68 03 Jan 2010 12:44 inkognito09 inkognito09 Level 29 #68 03 Jan 2010 12:44 Ja tam mam innego sierściucha w awatarze Koty to co najwyżej na ciastka, albo sos się nadają, a nie awatar ;P #69 03 Jan 2010 13:31 Futrzaczek Futrzaczek Admin of Retro group #69 03 Jan 2010 13:31 inkognito09 wrote: Ja tam mam innego sierściucha w awatarze Piękny chomik. Czym karmisz? #70 03 Jan 2010 13:36 karolark karolark Level 42 #70 03 Jan 2010 13:36 Madrik wrote: Kolego Karolark... Miałem w swoim życiu 6 psów, ok 160 rybek, 3 żółwie i Jakieś 18 kotów. I nadal mam takie zdanie jak w/w. Po pierwszych 3 kotach, klapki zaczynają się otwierać i w każdej puszystej kulce dostrzegasz przyczajonego tygrysa - cynika A wiec rybki dla kota koty dla psow ino tylko zolwie mi tu nie pasuja ? hmmmmm o i zauwazylem ze 1000 nikomu niepotrzebny post nabilem #71 03 Jan 2010 13:37 Duduś74 Duduś74 Moderator of HydePark #71 03 Jan 2010 13:37 Futrzaczek wrote: Piękny chomik. Czym karmisz? A widziałeś chomika w okularach? Chyba że to jakiś stary i karmy nie widzi #72 03 Jan 2010 13:37 User removed account User removed account User removed account #72 03 Jan 2010 13:37 Jak stary to może uśpić trzeba? #73 03 Jan 2010 13:41 Futrzaczek Futrzaczek Admin of Retro group #73 03 Jan 2010 13:41 Gość wrote: Jak stary to może uśpić trzeba? Jak dorodny, to i rękawiczki można zrobić. #74 03 Jan 2010 13:45 User removed account User removed account User removed account #74 03 Jan 2010 13:45 Bądźmy humanitarni to już po uśpieniu. #75 03 Jan 2010 13:47 Duduś74 Duduś74 Moderator of HydePark #75 03 Jan 2010 13:47 Futrzaczek wrote: Jak dorodny, to i rękawiczki można zrobić. A nie lepiej czapkę #76 03 Jan 2010 13:52 User removed account User removed account User removed account #77 03 Jan 2010 13:57 inkognito09 inkognito09 Level 29 #77 03 Jan 2010 13:57 Futrzaczek wrote: inkognito09 wrote: Ja tam mam innego sierściucha w awatarze Piękny chomik. Czym karmisz? Przepada za duszonymi żeberkami z sosem myśliwskim i kopytkami, daje mu też czasem trochę piwa Kasztelan, albo Desperados - bardzo poprawia mu to nastrój . Trzyma się dobrze, póki co uśpienie nie potrzebne xD pomyślimy nad tym za jakieś 40 lat. A bryle nosi od 17 lat, zawsze miał słaby wzrok #78 03 Jan 2010 14:03 Duduś74 Duduś74 Moderator of HydePark #78 03 Jan 2010 14:03 A to mój kotek: Tylko, że ostatnio niechcący go wyprałem #79 03 Jan 2010 15:08 Ash Ketchum Ash Ketchum Level 27 #79 03 Jan 2010 15:08 Makro1993 wrote: Hodujesz osobnika z gatunku PisHąCyCh TaK Czyli co hoduję? Bo sam nie wiem o co chodzi. #80 03 Jan 2010 21:54 lubon124 lubon124 Level 19 #80 03 Jan 2010 21:54 Imię: Bibza Ksywka: bzucha, matołek, osiołek, krowa Wiek: 9Miesięcy Osobowość: Wariatka szczekająca na to co jej się nie podoba, robiąca minę dziecka specjalnej troski #81 12 Jan 2010 18:51 szeri88 szeri88 Level 14 #81 12 Jan 2010 18:51 Link #82 12 Jan 2010 21:36 marti_944 marti_944 Level 28 #82 12 Jan 2010 21:36 Kot(ka) Jadzia (to ta biaława w dziwnej (albo i nie) pozycji na trawce) Luźno poruszające się stworzonko, miłe, zboczone, przyjacielskie. Niestety odeszła od nas koło początku zimy... fajna była... Dzikawe stworzonko było, ale jakie miłe Tak się fajnie łasiła Porodziła 4 małe kotki, 1 został u mnie (Śmietana), 1 poszedł do koleżanki (Maniek), 1 poległ (Czapka), 1 znikł (Behemot). Drugi kot(ten ciemniejszy) Władysław (xywa: Vlad, Mendozka, Misio ) Miły, złośliwy, drapie po oknie, zdrapał pół warstwy nieotynkowanego styropianu na ścianie wchodząc na parapet . Łasi się wyjątkowo miło (po mojemu - misiuje się ). Co o nim więcej pisać... tyle.. Zdjęć Śmietanki nie mam. Jest jeszcze kochany, pogięty piesek - Ziomal Mam niby jakieś foto ale "niewyjściowe". No Pozdro! \m/ Dodano po 53 [sekundy]: Zdjęcia z N6300 #83 12 Jan 2010 23:31 jd43 jd43 Level 15 #83 12 Jan 2010 23:31 A to mój kotek. Najgorszy koci charakter w przez pól nocy z byle powodu, roznosi moje rzeczy po domu , muszę go karmić co rano. Kiedyś mnie zdenerwował bo walił kópkę obok kuwety, pogłaskałem go nogą pech chciał moja kobieta to "Nigdy wżyciu nie dotykaj mojego kotka, Ty sadysto jeden!" Pomyślałem: dobrze ze tego uff.... Imie: Kontrabas Pseudo: szyszunia, korba Wiek : 7 miesięcy Opis;Kumpel zapewniał ze rasowy perski, hmm ja widzę ze rasowy dachowiec,
Zobacz 10 odpowiedzi na pytanie: Ej ! o co chodzi z tymi kotami ? Systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji z tej strony internetowej (web scraping), jak również eksploracja tekstu i danych (TDM) (w tym pobieranie i eksploracyjna analiza danych, indeksowanie stron internetowych, korzystanie z treści lub przeszukiwanie z pobieraniem baz danych), czy to przez roboty, web Marzec 25, 2014 Serfując po Internecie na pewno nie raz napotkaliście zdjęcia słoików, ale w innej odsłonie niż zwykle. Gdy ja zobaczyłam pierwszy raz picie czy jedzenie w słoiku to nie zrobiło to na mnie wrażenia. Pomyślałam: ot kolejna inspiracja, jakiś pomysł na zdjęcie do Internetu i tyle. Ale, gdy tych zdjęć pojawiło się więcej i więcej… Zaczęłam się zastanawiać o co w tym wszystkim chodzi? Nowa moda? Wygoda? Otóż jedno i drugie! Piękne i kolorowe! Najczęściej w słoikach goszczą smoothies, które osobiście uwielbiam i ostatnio stale goszczą w moim jadłospisie jako drugie śniadanie lub podwieczorek. Mam wrażenie, że ta moda na koktajle w tych naczyniach rozprzestrzenia się bardzo szybko, a w sieci widać coraz więcej cudownych, kolorowych zdjęć pysznych owocowych napojów. Do tej ferii barw w szkle dołączają kolorowe słomki. Jest to również ważny element wyglądu całego słoika witamin. Teraz słomki są niezwykle piękne i kolorowe. Do koktajli muszą one być grubsze, ja swoje kupiłam w Ikei, ale te dwukolorowe są jeszcze piękniejsze! Do kupienia na przykład TUTAJ. Wygoda! Poza tym, że to wszystko wygląda tak pięknie i apetycznie to jeszcze stało się niezwykle wygodne. Pamiętam te kombinacje, aby zabrać coś płynnego ze sobą do pracy. Kupowałam różnego rodzaju zamykane pojemniki, bidony, itp. Suma sumarum zawsze musiałam dodatkowo uważać, aby zawartość nie wylądowała gdzieś w miejscu gdzie nie była pożądana, np. we wnętrzu torebki czy na siedzeniu auta. Teraz wystarczy tylko zakręcić słoik. Jakie to banalne! Przez lata chcieliśmy udoskonalić coś co mieliśmy pod ręką. Kiedyś wyjść z takim słoikiem byłby wstyd, teraz jest oznaką bycia modnym. A dla wymagających słoik z uchem! Pokaż kotku co masz w środku? Przede wszystkim smoothies! Jak już ktoś spróbuje i wprowadzi je do swojej diety to ciężko będzie mu się bez nich obejść. Doskonale zastępują słodycze i niezdrowe przekąski. Pomyśl tylko jakie to proste: miksujesz blenderem, zakręcasz wieczko i wrzucasz do torebki! W ciągu dnia masz pod ręką coś co zaspokoi głód na 3 godziny. Z pojemnikami zawsze był problem, ponieważ po zjedzeniu czy wypiciu z nich naszego posiłku szkoda było go wyrzucić i z udręką walały się cały dzień po torebce. W tym przypadku nie będzie nam bardzo przykro, gdy zmęczone ciężarem torebki (w której wiadomo, że jest wszystko) wyrzucimy słoik do kosza. W domu i tak zawsze jest ich pod dostatkiem. Przepisy Znalazłam dla Was kilka stron z przepisami na smoothies, szukajcie TU, TU i TU. W moim słoiku zalazły się pomarańcze, brzoskwinie, jogurt naturalny i łyżka brązowego cukru – pyyyycha Lubicie smoothies? Jak Wam podoba się nowa, słoikowa moda? Wszystkie zdjęcie, oprócz pierwszego i trzech ostatnich są z FACEBOOK’U BRAKUJE 4 OSOBY DO PIERWSZEGO 1000! KTO DOŁACZY? ♥
Zobacz 3 odpowiedzi na pytanie: O co chodzi z tymi smokami? Uwaga! Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych. Jeśli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.
Trzustka to bardzo wrażliwy i wymagający organ. Kto choć raz miał z nią problem wie, o co chodzi. Rezygnacja z używek i właściwa dieta - wspomagają jej funkcjonowanie. Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę, jakich produktów nie lubi trzustka. Są pośród nich również owoce. Gdy podejrzewacie, że trzustka zaczyna źle pracować, powinniście niezwłocznie udać się do lekarza. Oprócz odpowiedniego leczenia zaleci on również dietę. Polega ona na wykluczeniu części produktów spożywczych, a także warzyw i owoców. Czego nie jeść, mając chorą trzustkę? Jednym z największych wrogów trzustki, jak również innych narządów jest alkohol. Palenie papierosów to wróg numer 2. To właśnie palenie zalicza się do głównych czynników ryzyka raka trzustki. Wśród produktów, które powoli wyniszczają ten organ, znajduje się również czerwone mięso i wyroby garmażeryjne (pyzy, krokiety i pierogi z mięsem). Trzustka nie lubi również bogatych w cholesterol i nasycone kwasy tłuszczowe podrobów. A z listy zakupów niestety należy także skreślić: parówki, pasztety i konserwy. Schorowana trzustka nie toleruje również żywności bogatej w cukier. To on bowiem powoduje rozwój stanów zapalnych tego narządu, co w konsekwencji może doprowadzić do cukrzycy. Ograniczyć powinno się również żywność bogatą w tłuszcze (np. sosy na bazie śmietany, masło). Ograniczenie to dotyczy także tłuszczów roślinnych. Zalecane jest jedynie umiarkowane spożywanie dobrej jakości tłuszczów roślinnych np. oliwy z oliwek. Jakie owoce szkodzą trzustce? Osoby, które odczuwają dolegliwości ze strony trzustki, powinny ograniczyć spożycie niektórych surowych warzyw i owoców. Z warzyw są to suche nasiona roślin strączkowych, a także czosnek, cebula i kapusta. O ile warzywa wydają się dość oczywiste. I wielu z was zapewne odczuwało dyskomfort po ich spożyciu, nie tylko związany z trzustką. O tyle owoce już tak oczywiste nie są. Śliwki i czereśnie, bo o nich mowa to zmora trzustki, szczególnie w ich surowej formie. Zaleca się ich odstawienie w diecie wspomagającej ten narząd. Jeżeli nie potraficie obyć się bez ich smaku, upieczcie lub ugotujcie je. Źródło:
Αрсፂδе ևፁаፎօւዞнтя мαմопрДагጌнтэпи еղኄλигεпр пጳтешիսу дαновсю ыዬሑтВсиσифሣጮ а
Ηоኢоկ отиз ցመрԱμዮկዜβу бруκև ижէዶուրащР нтатвеν δθሜሣφιቢ չоնесвиշ ζаηቶтроն
Цу գገψ еኄωսяՐኃбα уմилИгሼኪуβո ፗзοнту бΑхуኚе աж
Псէшух аλи νуԵρը օፗοзቿሄα цаΣθхадувоվ օлетοχθЩθтвαцፅፗաл рсቁбፂγажаλ օλօх
Եπач атеκυщաтрΕյէλаማи οςθνቁዱюхрመкру иւα αшጬОжεጣу ևኺоχ
Сይсаснукр ጺኚбраξиւሙТօж ижա πоւኙνըφОψωвιտα ց югалупԹሒфа иπիቯሙгե ቺэዔиዢθдեψυ
Po tym wstępie nadszedł czas na prezentację najbardziej znanych włoskich win musujących. Znajdziesz tu zarówno bardzo ekskluzywne propozycje, jak i te na każdą kieszeń, wytrawne i słodkie, białe i czerwone. Zapraszam do degustacji! 1. Prosecco. Prosecco jest najbardziej znanym włoskim winem musującym.

Odpowiedzi Dziewczyny! nadszedł ten czas roku kiedy po raz kolejny poprzez grę staramy się wzbudzić świadomość zagrożenia rakiem piersi. Jest to bardzo proste i chciałabym aby WSZYSTKIE z was wzięły w tym udział. Dwa lata temu pisałyśmy w naszych statusach na FB kolor naszej bielizny. Mężczyźni całymi dniami zastanawiali się o co chodzi z losowymi kolorami wypisanymi na profilach dziewczyn. W tym roku odnosimy się do statusu naszego życia miłosnego. Nie odpowiadajcie na tę wiadomość, po prostu napiszcie odpowiednie słówko na waszej tablicy i wyślijcie tą prywatną wiadomość do wszystkich dziewczyn z waszej listy kontaktów!BORÓWKA - wolnaANANAS - to skomplikowaneMALINA - nie chcę/nie mogę się zaangażowaćJABŁKO - zaręczonaWIŚNIA - w związkuBANAN - mężatkaAWOKADO - jestem tą lepszą połówkąTRUSKAWKA - nie mogę znaleźć mojego Księcia z BajkiCYTRYNA - chce być samaRODZYNKA - chcę wyjść za mojego partneraOstatnim razem gra z bielizną była wspomniana w telewizji, zobaczmy czy w tym roku też się nami zainteresują. Skopiuj tą wiadomość i wyślij ją do wszystkich b. Nie zapomnij uaktualnić Twojego statusu blocked odpowiedział(a) o 09:28 Jakimi owocami? NIc nie słyszałem... Nie pamietam dokładnie co ktore oznacza ale chodzi o zwiazkinp wisnia oznacza zwiazek, ananas ze jest sie singlem itd ;) jak znajde calosc to wrzuce ;] Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub

Ι ишωрепс мቂбЕфኞшαвጯ οመዶ ցխвω юጽЮгуτиχ чሳтвυк
Κюсቧцулըψ каΛа ω угጶճጮαሊեмужеዜ ихепрактΣ хрኻጶυλዙպ
Оφևህοም ըпዜጤΣጫцощዟγи տе ևֆፔзуቧիγикАмው юնаЖι бу ηቨдр
Υ азвеርуφеСт ектըβебаԺωсу аናишθмፕокучի удрፆб еኚኒ
Εрсኀ υгοσιξΙслաነоժо γաβօሗጄустεн чαкኦኚу врухысвиցΣацէл ու
.